Stwierdziłem u siebie odpowiednią proporcję. Czyli jeden post (o jakości nie piszę! ) na trzy komentarze. Uważam to za arystotelejski Złoty Środek. Czyli, że żądza włażenia w butach w czyjeś przemyslenia, nie powinna przekraczać trzykrotnej j przemyśleń własnych, choćby były pozbawione choć krztyny myśli.
Co polecam blogowiczom, dołączajac piosenkę dowolną.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)