Młody postanowił dziś uczcić Dziadka występem (nie występkiem, bo Dziadek aktor, a nie kryminalista [a szkoda, lepiej by zarabiał]) i zamówił u mnie tekst, byle krótki do opanowania, i przyrodniczy. Czym i z Wami się dzielę, nie wstydząc sie częstochovianów ;)
Siedział gil na sośnie jodłując donośnie. Na co dzięcioł puknął się w głowę: „To nie jest odlotowe! Pomogę mu jako liryczna sekcja dzioborytmiczna”.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)