Wczoraj powiedział mi pewien dobrodziej, że od bicia dzieci się teraz odchodzi. W zdumienie wpadłem natychmiast, wszak to głupota czysta! Bity trakt – wszak lepszy od bezdroży, kotlet bity – też smakuje nie najgorzej. Bite brawa – cóż za radość dla artysty! A śmietana - to jest przysmak oczywisty. Gdy masz monet wybitych drobinkę, to przeżyjesz przez bitą godzinkę, którą zegar wybije o trzeciej... Więc się pytam – jak tu nie bić dzieci?...



Komentarze
Pokaż komentarze (7)