Przy okazji medialnej afery z Depardieu, zdazyło sie coś wręcz bez precedensu.
Wzajemna miłość kochanków, czyli Francji i Rosji, przekroczyła punkt zwrotny, czyli wielokrotnie już zdarzająca się kłótnia kochanków ( przy Napoleonie, czy wojnie krymskiej), wkroczyła na drogę rozwodu. Medialność dość prymitywnego faceta (choć geniusza ekranu) przesunęła punkt podparcia sentymentów.
Znacie jakiegoś równie charyzmatycznego aktora niemieckiego? Może warto ustawą dać mu zwolnienie podatków w Polsce?...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)