Wyłonił się z niebytu, wzruszył ziemię, a niebo na chwilę zafalowało i okryło się chmurami. Oto on, niezafałszowany opisami egzegetów czy innych ichtioitów, lub idiotów.
Jednorożec. Mistyka, legenda, nadzieja.
To wczoraj. Dziś przez drogę przejechała ustawowa śmieciarka, po pół kubła śmietków.
Unicorn is death. Panienki, możecie się już puszczać bez wyrzutów sumienia. I bez nadziei...



Komentarze
Pokaż komentarze