Olga Tokarczuk otrzymała nagrodę Brueckepreis. W gotówce 2500 euro.
Cztery razy tyle co podstawa uchodźcy w niemieckim ośrodku miesięcznie, gdzie go karmią, ubierają i zapewniają dach nad głową.
Warto było?
Przyznaję się. Jestem tym osobnikiem który w województwie warmińsko-mazurskim przeczytał "Księgi..." do końca.
Dłuższe chyba niż komentarze do Kabały...
Warto było, Pani Olgo? Dla mnie jedynego?



Komentarze
Pokaż komentarze