I żadna mafia nie zrabuje nam w ciągu roku tyle, co rządzone przez partie "państwo" przez ten sam rok!
Paru Komentatorów zarzuciło UPR-owi, że popierała PiS. Jest to nieprawda: UPR nigdy nie popierała PiS, zawsze krytykowała PiS - podobnie zresztą, jak krytykowałaby PO czy LPR gdyby rządziły - bo w tym ustroju nie da się dobrze rządzić, a żadna z tych partyj nie chce zmienić ustroju, bo w tym dobrze się kradnie. Dla UPR i PO i PiS i LPR to odchyłki (w różne strony) od modelu normalnej Prawicy.
UPR popierała za to walkę PiS ze starym Układem - ale, niestety, stary Układ nie został rozwalony. A Nowy Układ mnie przynajmniej coraz mniej się podoba...
Natomiast co do "taniego państwa"... Pamiętacie Państwo to hasło? Pamiętacie też może, że gdy PiS brało LPR do koalicji, to wymyślono specjalne ministerstwo, by LPR mogło je objąć? Współpracy Morskiej czy jakoś tak? Nikt nie ukrywał, że wymyślono je tylko po to, by LPR miał "należny" udział w łupach.
I teraz LPR wyrzucono z koalicji. Potrzeba zniknęła. Czy ministerstwo zlikwidowano?
Ale-ż skąd! Objął je ktoś z PiS-u, komu "sie należała" synekura. Tam też zresztą na pewno coś da się ukraść.
To tyle co do uczciwości tej partii.
Te wszystkie partie to gangi. Ale w realnej polityce trzeba czasem poprzeć jednych gangsterów przeciwko innym...
Z innej beczki: przeczytałem ostatnio w "POLITYCE" artykuł jakiegoś mieszkającego w Niemczech Hiszpana o Portugalii. Dowiedziałem się zeń, że telewidzowie jako największego Portugalczyka wszech czasów wybrali śp.Antoniego de Oliveira Salazara - istotnie znakomitego przywódcę (acz kilku królów lub Vasco da Gama też zasługują na pierwszeństwo) - a jako drugi był niezbyt świętej pamięci Aylward Barreirinhas Cunhal, długoletni herszt tamtejszych komunistów. To pokazuje, że spytany o "d***krację" Portugalczyk, od narodzenia poddany praniu mózgu, powie, że "d***krację kocha" - ale tak naprawdę...
Przy okazji przeczytałem tam-że, iż "gospodarka rozwija się stosunkowo wolno, wzrost poniżej 2% jest najniższy w Europie Zachodniej (...) a deficyt budżetowy (3,9%) przekracza unijną normę". Ponieważ według entuzjastów "Euro" dzięki poprzednim "Euro" Portugalia zyskała 2% wzrostu, to możemy policzyć, jak świetnie to państwo, za Salazara rozwijające się w tempie 9-10% rocznie, wyszło na d***kratyzacji i Anschlußie do WE! Alternatywnie: jak my wyjdziemy na "Euro 2012"...
O utracie kolonii, gdzie obecnie nad nieszczęsnymi Murzynami, pozbawionymi dobrego, Białego Pana, panują dyktatury zupełnie nie-salazarowskiego typu - też warto tu wspomnieć. Wtedy w koloniach był stabilny rozwój, a Portugalia na nich nawet troszkę zarabiała - dziś panuje tam nędza, totalitaryzm, walki i rzezie plemienne - a Europa jeszcze do nich dopłaca miliardy!
Oddać władzę Czarnemu L**owi to jeszcze gorzej, niż oddać ją L**owi Portugalii...
Wiem, że ten styl pisania wielu oburzy. Ale zanim ktoś piśnie, że napisałem nieprawdę, niech pomyśli, czy czasem nie odzywają się w nim, wpojone poprzez codzienne pranie mózgu, przesądy!
Janusz Korwin-Mikke
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/




Komentarze
Pokaż komentarze (9)