Niedawno zawieszaliśmy z kolegami z UPR baner na budynku, w którym UPR ma swoją siedzibę. Przechodząca grupka ludzi, pod nosem burknęła: „dajcie sobie spokój”.
Po raz kolejny musiałem sobie odpowiedzieć, co ja robię w UPR i dlaczego właśnie UPR. Jest wiele ugrupowań partyjnych, wiele ludzi do nich należy. UPR jest partią małą, nieliczną. Doszedłem do przekonania, że to nie musi być nasza słaba strona. Ten fakt nie musi być powodem do wstydu, do krycia swoich poglądów. Każdy, kto chwilę poświęci na zastanowienie przekona się, że może to być powodem do dumy.
Wielość ludzi nigdy nie jest wymiarem racji i słuszności głoszonych idei. Jakby spojrzeć na chrześcijański świat, to każdy uczciwie musi powiedzieć, że jest to zasługą tylko garstki, tylko 12 apostołów. Kolejny argument jest taki, że prawda jest prawdą niezależnie od tego czy przyjmuje ją wielu, czy przyjmuje ją niewielu. Odwołując się do Biblii trzeba by wskazał słowa Jezusa, że wielu idzie droga szeroką do zatracenia, a wąska jest droga i mało jest tych co idą do zbawienia. Oczywiście moje porównanie, nie ma związku z wymiarem religijnym, a ma stanowić jedynie dowód tego, że mało nie oznacza złą jakość. To porównanie jest dowodem tego, że nieliczna UPR, nie oznacza brak racji w głoszonych poglądach.
Choć UPR jest partią małą, nie oznacza że głos oddany na UPR jest głosem straconym. Wybory to czas na wybierania tych co mają rację i odrzucania tych co racji nie mają. Wybory nie są czasem na wybieranie tych, których jest więcej. Im więcej jest wybieranych, tym większy apetyt mają na władzę, a po niej na Wasze pieniądze.
Wielość członków innych partii, nie wynika z prawdziwości tego co mówią ich programy. Wielość członków innych partii oznacza, że chcą dużo załatwić dla siebie po wyborach. Upartyjnienie społeczeństwa istnieje od kilkudziesięciu lat. Nie odważy się temu zaprzeczyć nikt. Uzależnienie niemal każdej istotnej decyzji o losach każdego z nas od woli rządu - urzędnika, funkcjonuje od kilkudziesięciu lat. Wszędzie rząd, wszędzie urzędnik, pieniądze od rządu, pieniądze za zgodą urzędnika. Tak wygląda codzienność obywatela Rzeczypospolitej. Nie dziwi zatem wielość członków innych partii, bo to dzięki członkostwu w takiej czy innej, można załatwić takie czy inne sprawy.
Każda, bezwzględnie każda partia, proponuje zmiany w prawie, ułatwiające rządzenie. O tych zmianach słyszę już przez całe moje życie. Jako wyrostek słuchałem o reformach z ust komunistycznych działaczy, teraz o reformach słyszę od innych działaczy, także partyjnych. Reformy, czy zmiany dotyczyć mają usprawnienia państwa, lepszego gospodarowania groszem publicznym. Intencje nawet mogą być szczerze, ale niemożliwe do zrealizowania. Zawodzi czynnik ludzki.
Oto dlaczego UPR! Jedynie UPR mówi, że rząd powinien być słaby, że o swoich pieniądzach powinien decydować ich właściciel, ten kto je zarobił. Słaby rząd - urzędnik, to silniejszy obywatel. W państwie, na płaszczyźnie rządzący i rządzeni, mamy tylko rząd – urzędników i nas - obywateli. Im mocniejszy rząd, tym słabszy, bardziej ubezwłasnowolniony od jego decyzji, obywatel. Im słabszy rząd tym wolniejszy obywatel, mogący decydować o sobie według swego uznania. Dla każdego z Was, jest chyba to oczywiste. Gdyby rzecz sprowadzić do wymiaru Ciebie czytelniku i gdybym pełniąc funkcję rządu czy urzędnika powiedział Ci, że ja wiem lepiej czego Ci potrzeba i z tego powodu, nakazuję Ci oddanie mi swoich 90 % pieniędzy, to postukałbyś się w głowę i za wszelką cenę chciałbyś sprawdzić stan mojego zdrowia psychicznego. Miałbyś rację.
Nie ma tak dobrego rządu, tak mądrego urzędnika, aby wiedział lepiej ode mnie, co ma zrobić z moimi pieniędzmi. Nie ma tak mądrego rządu, tak mądrego urzędnika aby wiedział lepiej ode mnie, jakie są moje potrzeby. Każdy z nas wie lepiej co mu jest potrzebne, każdy z nas wie lepiej na co chce wydać swoje pieniądze. Ta oczywista prawda w skali indywidualnej, nie traci swej prawdziwości w skali całego Narodu. Tak samo jak urzędnik nie wie lepiej ode mnie jak wydać moje pieniądze, tak samo urzędnicy nie wiedzą lepiej od nas, jak wydać nasze pieniądze. To nie są żadne kombinacje logiczne i paradoksy logicznego rozumowania. Taki wniosek nasuwa się w sposób oczywisty każdemu. Oczywiście granice wolności obywatela muszą być wyznaczone granicami wolności innego obywatela. Tu gdzie bez mojej zgody ktoś chciałby zrobić mi krzywdę, musi zadziałać przymus państwowy. UPR, rzecz oczywista, nie nawołuje do anarchii.
Czy tak może naprawdę być w Polsce?
Szanowni czytelnicy. Jestem przekonany, że dla każdego z dorosłych ludzi naszego Kraju, Ameryka jest wzorem. Pod takimi hasłami jakie głosi UPR wybory wygrywał prezydent Ronald Reagan. To on mówił do Amerykanów, że on nie chce wzmacniać władzy, on chce ją osłabiać. Słaba władza, to wolny obywatel. Jeżeli Ameryka jest wzorem, jeżeli Ameryka jest przykładem dostatniego i wolnego życia, to do takiego systemu dąży UPR.
UPR nie chce walczyć z aferami politycznymi, UPR chce zlikwidować możliwość powstawania afer politycznych. UPR nie chce zmieniać władzy, UPR chce władzę ograniczać. UPR nie chce mądrze wydawać Waszych pieniędzy, UPR chce abyście mogli sami decydować o Waszych pieniądzach. UPR nie chce abyście byli niewolnikami urzędników, UPR chce abyście byli wolnymi ludźmi, i aby rząd – urzędnicy byli waszymi sługami.
Andrzej Turczyn
Członek Rady Głównej Unii Polityki Realnej




Komentarze
Pokaż komentarze (20)