Parę dni temu pisała o tym na ONET.cie p.Wanda Nowicka - i całkowicie się z Nią zgadzam: o tym nie ma sensu dyskutować. Tyle, że Ona chce, by ten, kto zamorduje jej dziecko mógł bez dyskusji śmiać się Jej w żywe oczy - a ja chcę przywrócenia kary śmierci. Bez dyskusji. Jeśli komuś się wydaje, że zna jakiś argument ZA likwidacją kary śmierci - to niech go tu poda: zaraz pokażę, że nie jest to żaden "argument" tylko zabobon.
P.Nowicka zresztą też nie podała żadnego argumentu - poza tym, że niespójnym jest chronienie dzieci w łonie matek przy zgodzie na wieszanie morderców (osobom wyznającym łącznie te dwa poglądy zarzuciła hipokryzję). Nie zauważyła, że dokładnie ten sam argument stosuje się do Niej: chce bronić życia morderców z premedytacją - natomiast godzi się na zabijanie istotek, które niczym przecież nie zawiniły.
Co prawda nśp ("niezbyt świętej pamięci") Mikołaj Jeżow twierdził, że nie ma ludzi niewinnych - są tylko niewłaściwie osądzeni. W tamtych czasach była też moda na wydawanie wyroków zbiorowych - np. (Lenin) na wszystkich burżujów i ziemian, (Stalin) na wszystkich polskich oficerów w Katyniu lub (Hitler) na wszystkich Żydów. Więc p.Nowicka uważa, że tak wydana zbiorowa licencja na zabijanie jest dopuszczalna. Mimo to jednak pojedynczych morderców też wtedy wieszano. W takim razie dlaczego p.Nowicka utrzymuje dziś, że nie wolno nam powiesić mordercy?!?
Przed napisaniem tego zajrzałem na oryginalny blog p.Wandy Nowickiej - http://nowicka-wanda.blog.onet.pl/ . Do tej pory znałem Ją głównie z tego, że gdy kandydaci na prezydenta m.st.Warszawy zaprotestowali w TVP przeciwko podziałowi na "lepszych” i "gorszych" i demonstracyjnie wyszli ze studio, to p.Nowicka została - i dzięki temu mogła świergotać przez cały czas przeznaczony dla bodaj siedmiu kandydatów. Wskutek tego wyborcy mieli szansę zapoznać się z Jej programem i osobą - więc uzyskała tylko 0,14% głosów. Gdyby nikt nie miał okazji Jej zobaczyć i usłyszeć na pewno otrzymałaby ich dużo więcej.
Otóż zajrzawszy na Jej blog zauważyłem, że jeden z pierwszych komentarzy (podpisany: {~życie.rodzinne}) brzmiał: W Pani blogu pisze o Pani: "Nowicka jest matką trzech dorosłych synów". Dlaczego nic nie pisze o Pani mężu; czy jest Pani żoną ojca tych trzech synów? Uznałem, że to lekka przesada - jeśli ktoś nie chce się chwalić małżonkiem, to ma do tego prawo - choć trochę to dziwne. Zajrzałem więc do internetu - i od razu znalazłem, że p.Nowicka jest ślubną małżonką p.prof.Światosława Floriana Nowickiego.
I w tym momencie zaczęło mi coś świtać w głowie.
Otóż p.Wanda Nowicka tak naprawdę jest p.Wandą Nowicką-Nowicką, a ten Światosław Florian to znany astrolog. Astrologia zaś - tłumaczę młodszym - to jeden z pokutujących jeszcze w XX wieku przesądów, takich jak równouprawnienie kobiet czy zniesienie kary śmierci, uprawianych m.in. przez propagujący wszelkie ubiegłowieczne zabobony portal http://www.racjonalista.pl/
On-że p.Światosław Florian Nowicki jest synem słynnego p.prof.Andrzeja Rusława Nowickiego - faceta, który aż cztery razy (!) był wybierany Wielkim Mistrzem "Wielkiego Wschodu Polski" (taka lewacka organizacja podszywająca się pod masonerię, proszę zajrzeć na http://www.wolnomularz.pl/an/index.htm ) i cieszy się ogromnym poważaniem u astrologów, pseudo-masonów, abolicjonistów, irracjonalnych racjonalistów - i, nie wiem dlaczego: esperantystów.
Wiadomo, że kobieta przesiąka poglądami człowieka, z którym sypia. Ostatecznie (Natura czy Bóg - nie będziemy się spierać) nie po to tak skonstruował mężczyzn, by setki tysięcy plemników się marnowały; wnikają one w ciało kobiety i przerabiają ją na obraz i podobieństwo mężczyzny, do którego ona należy. Te głupoty, które p.Nowicka wygaduje, są Jej po prostu biologicznie narzucone.
Nieszczęsne stworzonko... Sypiałaby ze mną - to NIE jest, broń Boże, propozycja - a nie z astrologiem, synem ergantropijnego inkontrologistyka, to mówiłaby z sensem, zamiast brechtać.
Janusz Korwin-Mikke
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/




Komentarze
Pokaż komentarze (46)