WYSTĄPIENIE PREZESA RADY MINISTRÓW JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO
Szanowni Państwo!
Ostatnie tygodnie, a zwłaszcza ostatnie dni pokazały, jak poważnym, trudnym problemem jest w Polsce przestępczość, a w szczególności korupcja, korupcja sięgająca najwyższych pięter władzy.
Korupcja to zjawisko, które zatruwa nasze życie. Można go spotkać wszędzie – w urzędach rządowych i samorządowych, w szkołach, w szpitalach, na drogach. Korupcja jest okradaniem zwykłych obywateli, okradaniem Polaków. Małym, gdy chodzi o niewielką łapówkę, dużym, gdy w grę wchodzą miliony, wielkim, gdy chodzi o dziesiątki, setki milionów, a czasem o miliardy, gdy zawierane są nieuczciwie wielkie kontrakty gospodarcze czy przeprowadzone prywatyzacje.
Korupcja to swego rodzaju podatek, nielegalny podatek od tego, co zgodnie z Konstytucją, zgodnie z prawem nam wszystkim się należy. Podatek pobierany wprost, a czasem pośrednio, kiedy ukryty jest w cenie czy kiedy tracimy coś, co jest wspólne, a sprzedawane jest za bezcen.
Mój rząd ma niezłomną wolę walki z korupcją, zniesienia tego podatku. Dlatego powołane zostało CBA. Dlatego jesteśmy gotowi zwrócić się także przeciwko tym, którzy działali razem z nami, udając kogoś innego, niż są w rzeczywistości.
Jesteśmy gotowi także płacić cenę, cenę ataków, pomówień. Jesteśmy gotowi także płacić cenę utraty władzy, bo władza ma sens tylko wtedy, gdy służy społeczeństwu, gdy o coś w niech chodzi, gdy przywraca w polskim życiu publicznym zasady. I powtarzam: tylko w imię tych zasad jesteśmy gotowi rządzić.
Szanowni Państwo!
Korupcja jest jak rak, opanowuje najpierw pojedyncze organy, a później całe ciało. I niszczy, zabija. Można z nią walczyć tylko twardo, wycinając wszystkie chore tkanki. Władza powinna być tutaj jak dobry chirurg. Ale każdy, kto działa dla innego, dla innych, dla społeczeństwa potrzebuje poparcia.
Chciałem serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy nas popierają. Ale chciałbym zwrócić się także do tych, którzy zwątpili w tym zalewie szumu, zalewie kłamstwa: poprzyjcie nas. Ta walka, którą prowadzimy, jest walką w interesie Polaków, w interesie narodu, w interesie tych wszystkich, którzy chcą korzystać ze swoich praw.
Dziękuję.
Jarosław KaczyńskiRIPOSTA JKM: PiS mnie nie przekonało - podwójnie.
Przede wszystkim nie przekonało mnie, że III RP to jedna wielka korupcja; ja o tym jestem przekonany od 17 lat. Więc po raz drugi przekonany zostać nie mogę - sorry, Winnetou.
A po drugie od dwóch lat PiS nie jest w stanie mnie przekonać, że IV Rzeczpospolita byłaby lepsza.
Historia magistra vitæ - i mamy w historii kilka takich przykładów. W maju 1926 roku śp.Józef Piłsudski, idol projektantów IV Rzeczypospolitej, ruszył na Polskę "robić porządek". Istotnie: rządy przedmajowe to był jeden wielki bałagan - i sporo korupcji. Ale gdy tylko rząd Witosa zabrał się za porządkowanie tego, Piłsudski na czele części wojsk, z poparciem bandy socjalistów i komunistów, rząd obalił. Od tej pory zapanował porządek - czyli świetnie z'organizowana korupcja na ogromną skalę. Nie wytrzymywali tego nawet piłsudczycy - "Karierę Nikodema Dyzmy" napisał przecież Tadeusz Dołęga-Mostowicz...
"Sanacja" była ustrojem skorumpowanym - co podnosiła propaganda PRL. Czy jednak z kolei byłby to powód, by zastępować sanacyjną II RP - PRL-em?
Republika Weimarska była chora, była strasznie skorumpowana. I znów pytanie: czy to jest powód, by ją obalać i zastępować III Rzeszą - gdzie korupcja była istotnie mniejsza? Zresztą w PRL-u też była mniejsza, niż za sanacji - może dlatego, że po wojnie nie bardzo było co rozkradać?
A czy V RF jest lepsza od IV RF? Patrząc na to, co się dziś dzieje w Paryżu, patrząc na bagno, które odziedziczył JE Mikołaj Sarközy de Nagy-Bocsa - też ośmielam się powątpiewać. Po prostu: im dłużej trwa d***kracja - tym głupiej i gorzej.
Tak więc z tego, że III Rzeczpospolita to bagno, nie wynika, że IV byłaby lepsza. Co więcej: enuncjacje pp.Kaczyńskich, że IV RP ma być państwem ludzi biednych, budzą przerażenie: znów miałoby się opłacać udawać biedaka, w ciągu roku wszystko by zbladło, poszarzało... Wszyscy staraliby się być biedni - by nie budzić zainteresowania CzeK... pardon: CBA.
Ponieważ zaś PiS chce raczej nacjonalizować, niż prywatyzować, korupcja by niewątpliwie wzrosła - bo im więcej urzędników na cudzym, tym więcej osób podatnych na korupcję.
Nie przekonuje mnie PiS. OK - rozwiąże Sejm, powsadza całą "opozycję" do jakiejś Berezy - i dalej będzie, jak w II RP...
I jeszcze jedno: gdy się psioczy na III Rzeczpospolitą, to trzeba pamiętać, że JE Lech Kaczyński (Jarosław - nie) brał udział w spisku w Magdalence. Nie wierzę w żadne Jego obietnice o Pięknej IV RP, Państwie Prawa i Sprawiedliwości - dopóki nie powie prawdy o tym, co w Magdalence ustalano - i ustalono. O roli służb specjalnych w tworzeniu tego "bękarta Okrągłego Stołu" czyli III RP.
Absolutną rację ma p.Antoni Dudek (ten z IPN), który w dodatku "Europa" do dzisiejszego "Dziennika" pod tytułem „Trzecia fala reform” napisał:
Rzeczywista przebudowa musi bowiem prowadzić do zmiany generacyjnej, ale i do zaangażowania w sprawy publiczne tych rówieśników Rokity czy Marcinkiewicza, którzy dotąd trzymali się z dala od polityki. Na prawej stronie sceny politycznej jest wielu 20- i 30-latków, dziś pracujących w różnych redakcjach i think-tankach, którzy są już intelektualnie przygotowani do stworzenia pozytywnego programu modernizacji Polski, a z czasem do przejęcia przywódczej roli. Ich wiedza o świecie i wyzwaniach stojących przed Polską jest często znacząco większa niż obecnych czołowych polityków PiS czy PO, o mniejszych ugrupowaniach nie wspominając. Jarosław Kaczyński popełnił fundamentalny błąd, ignorując ich istnienie i opierając swoją władzę niemal wyłącznie na weteranach Porozumienia Centrum.
UPR zawsze mówiła: seniorzy na Prezydentów, do Rady Stanu, do Senatu, do sądownictwa; ludzie w wieku średnim - do Sejmu; ale władza wykonawcza musi opierać się na młodych, 25-30 letnich szpryncach, zapewne jeszcze nie mających żon, ale umiejących założyć konto w banku, prowadzić samochód i korzystać z internetu! Ludzi wiedzących, jak działa dzisiejszy świat! I nie podejrzanych o pracę dla SB, WSI czy UOP. Ludziach ceniących Prawdę.
Są tacy. I trzeba im oddać egzekutywę, zanim wszyscy albo wyjadą, albo zostaną przedstawicielami na Polskę zachodnich, wschodnich, północnych i południowych firm...
Aha: zakończenie tekstu p.Dudka brzmi:
Alternatywą jest bowiem trwanie - przy coraz niższej frekwencji wyborczej - w starych dekoracjach ze skłóconym i wypalonym zespołem polityków, który nie będzie miał już nic do zaproponowania poza nieustannym festiwalem wzajemnych oskarżeń.
Janusz Korwin-Mikke
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/




Komentarze
Pokaż komentarze (6)