czlek.prawy czlek.prawy
515
BLOG

Janusz Korwin- Mikke mówi "NIE" dzieciom niepełnosprawnym w szko

czlek.prawy czlek.prawy Polityka Obserwuj notkę 8

Zabawne jak ludzie czasem nie potrafią kojarzyć najprostszych faktów. Odnoszę się do ostatniej wypowiedzi Janusza Korwina- Mikke "o niepełnosprawnych dzieciach w szkołach" (w istocie dotyczyła czegoś innego ale o tym za chwilę).

Otóż nie wiem co pan JKM powiedział we Wrześni (tak jak nie wie tego 99% społeczeństwa) jednak na jego blogu wyraźnie jest napisane co miał na myśli.

„(..) we Wrześni moje przemówienia przerywał - a właściwie: zagadywał jednym potokiem słów - jakiś patafian z LiD-u. W pewnym momencie zaczął wrzeszczeć, że chcę wyrzucić ze szkół niepełnosprawne dzieci. Odparłem na to, że to bzdura - nie chcę tylko, by pod przymusem "integrowano" dzieci tych rodziców, którzy sobie tego nie życzą(..)”

Źródło: blog JKM (post tutaj)


Ten własne fragment został przytoczony we wczorajszych faktach o 19. Wniosek dziennikarza? „Janusz Korwin-Mikke nie chce żeby dzieci niepełnosprawne uczyły się z dziećmi sprawnymi” !
Czy ktoś jeszcze ktoś widzi rozbieżność w tych dwóch wypowiedziach czy tylko ja?
To trochę tak jakby JKM powiedział, że „każdy powinien mieć prawo decydować o tym ile wypije alkoholu”, a ktoś by powiedział, że pan Korwin – Mikke jest pijakiem. Analogicznie możemy też powiedzieć, że każdy ma prawo decydować o to, czy chce pracować czy nie, na co ktoś może spłycić do stwierdzenia, że jesteśmy leniami.


No i tutaj docieramy do istoty rzeczy – zarówno wypowiedź jak i ogólny sens słów JKM, zostały wyrwane z kontekstu. Przykre, że teraz jakiś półinteligent wyciągnie wnioski że Korwin-Mikke chce, żeby w szkołach obowiązywała czystość rasowa. Ponieważ ludzie są zwykle zbyt leniwi żeby sprawdzić u źródła i wolą dostawać przemielone przez media szczątki informacji, postaram się wyjaśnić ogólny sens słów JKM. Były przewodniczący UPR uważa po prostu, że rodzice powinni mieć możliwość samodzielnego decydowania o edukacji swoich pociech. Nie dotyczy to tylko szkoły (choć trzeba przyznać, że obecnie można już decydować o tym gdzie dziecko ma iść i ograniczono „rejonowość” szkół) ale również programu nauczania, czyli przedmiotów jakie dziecko ma się uczyć. W duchu tych poglądów jest również decydowanie do jakiej klasy dziecko będzie chodzić, czyli czy będzie to klasa humanistyczna, matematyczno- fizyczna, czy integracyjna.

Żeby ktoś nie myślał, że „ot tak” sobie to zinterpretowałem oto fragment wywiadu dla radia TOK FM:
„Ja muszę moje dziecko posłać do szkoły, gdzie program ustalony jest przez państwo. Żaden Król Słońce nie miał takiej władzy, jaką ma parlament nade mną. Nawet Iwan Groźny, jak podbił Nowogród, to nie wprowadził zasady, że dzieci muszą się uczyć, według programów układanych w Moskwie. We Wrześni, 120 lat temu zdaje się, był strajk. Dlaczego? Bo rząd niemiecki, zrobił tylko jedną drobną zmianę, że religia ma być nauczana po niemiecku. Nie ruszył programu, dalej rodzice posyłali dziecko do szkoły, jak chcieli. Ale religia ma być po niemiecku i był strajk. Dzisiaj rządu uczy wszystkiego, jak chce. Ustala program, jak chce. Nawet w prywatnych szkołach programy są zatwierdzane przez ministerstwo. Ja nie mam wpływu na naukę moich dzieci. Nikt się nie buntuje! Wszyscy tak pogłupieli, że jesteśmy jak bydło, z którym można zrobić wszystko. Pan sobie nie zdaje sprawy z tego co się dzieje. Jesteśmy krajem znacznie bardziej faszystowskim, niż Niemcy hitlerowskie. „

Źródło: wywiad z JKM dla TOK FM (wywiad w formie tekstowej tutaj)

Rzeczywiście można się sprzeczać co do tego czy ktoś woli sam decydować w takich sprawach czy woli, żeby decydowali za niego panowie i panie (a właściwie idioci i idiotki) zasiadający w sejmie i to powinno być tematem całego sporu! Jeżeli ktoś woli żeby odbierano mu podstawowe decydowaniu o jego dziecku to jego sprawa. - ja wolę decydować o swoich dzieciach sam, a nie zwalać odpowiedzialność tylko na państwo.
PS: Czy ja bym posłał swoje dziecko do klasy integracyjnej? Czemu nie ! Na pewno jest to świetna lekcja tolerancji i ograniczenie pewnego tabu (którego wynikiem jest między innymi cała afera). Oczywiście pod warunkiem, że mówimy o niepełnosprawności w sensie ograniczeń natury fizycznej.

czlek.prawy
O mnie czlek.prawy

Jak gdzieś jedzie czołg, a ludzie ostrzeżeni się nie usuwają – to ich prawo. Wolny człowiek w wolnym kraju ma prawo dać się rozjechać. Na tym polega liberalizm. -JKM "The trouble with socialism is that you eventually run out of other people’s money."- Margaret Thatcher Pisz ! flash3r@gazeta.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka