Święta święta i po świętach. Czas mnie nie rozpieszczał stąd pustki na blogu.
Czasu wolnego mieli za to sporo strajkujący górnicy, którzy zrobili sobie małą przerwę w pracy i po raz kolejny zaszantażowali społeczeństwo.
W czwartek (bodajże) zaszantażowana Kompania Węglowa ( a tak naprawdę każdy z nas ) uległa -po raz kolejny - kibolom z kopalń.
Wielka szkoda - liczyłem w duchu na jakiś strajk generalny albo przynajmniej wyprawę z kilofami na Warszawę. Może to by odniosło jakikolwiek skutek. A tak? Dalej tkwimy w sytuacji patowej. Panowie górnicy z Kampanii Węglowej wyłudzili już "co ich" i w nosie mają kolegów z JSW - no ale najwyraźniej tak wygląda "solidarność górnicza".
Niech mnie nikt nie zrozumie źle. Nie mam nic do tego, że górnicy chcą zarabiać więcej. Wręcz przeciwnie ! Każdy ma prawo wymagać od pracodawcy lepszych warunków pracy i wyższych wynagrodzeń ale nie poprzez szantaż. Na przykład lekarze postąpili bardziej roztropnie i powiedzieli "za takie pieniądze pracować nie będę, więc składam wypowiedzenie, chyba że dostanę lepszą płacę". Podstawowe prawo jednostki - prawo do pracy. Ktoś powie : "przecież to też szantaż". Ależ nie ! Powiedzmy, że mam pole i pracuje na nim i górnik i lekarz, a ja płacę im powiedzmy 3 zł / godzinę. Teraz górnik i lekarz powiedzą mi "to za mało! chcemy zarabiać więcej!", z tym że górnik przykuje się do ciągnika i uniemożliwi jakąkolwiek pracę, a lekarz powie "pracowałem tyle i tyle, nauczyłem się tyle i tyle z pewnością za takie umiejętności zapłacą mi więcej u sąsiada".
Która z form protestu jest bardziej uczciwa ? Która nie ogranicza NICZYJEJ wolności ?
Inna sprawa, że lekarze też nie są konsekwentni no ale tak to jest jak zamiast reformować system pcha się do niego coraz więcej pieniędzy ze składek i z OC od wypadków.
Zastanawiały mnie bardzo czemu nagle w czasie okresu świątecznego (i po) przeżywaliśmy kolejną falę hiper-optymistycznych sondaży w których porównywano szumnie her Thuske'a z JarKwaczem. Zabawne, że jakieś firmy rzeczywiście zarabiają na tym, żeby mówić zleceniodawcom rzeczy oczywiste, no ale fakt to nie moje pieniądze więc zbytnio mnie to nie boli. Najwyżej wypuści się parę reklamówek Persila czy czegoś tam i będzie załatwione. No ale już porównywanie Donalda do Kaczora uważam za kuriozum i czystą propagandę.
W świetle obecnych wydarzeń jakoś specjalnie mnie to nie dziwi - strajkują górnicy, lekarze, a dzisiaj okazało się że zastrajkować mogą też pielęgniarki. A rząd? Póki co milczy .
Czekamy na cud panie Tusk!
pzdr.



Komentarze
Pokaż komentarze