Nie, nie stawiam Rosji ultimatum. Proponuję jedynie jeździć po drogach i ulicach jak najszybciej. Przez „jak najszybciej” rozumiem maksymalną prędkość, jaką można na danym odcinku i w danych warunkach bezpiecznie osiągnąć.
- tworzą się szybciej korki.
- powolna jazda obniża umiejętności kierowcy, gwałtowne sytuacje losowe czynią go bezbronnym, maestria podczas parkowania nie przydaje się na autostradach.
- atrofia umiejętności dramatycznie zwiększa zagrożenie podczas dokonywania niecodziennego manewru wyprzedzania.
- jazda szybka wymaga koncentracji, wleczenie się – dokładnie przeciwnie; w rezultacie flegmatyk za kierownicą reaguje z opóźnieniem.
- im kto jedzie wolniej, tym bardziej wpływa na wzrost ciśnienia osób zmuszonych do oglądania jego tylnego zderzaka. Zawalidroga jest więc powodem podejmowania przez pozostałych użytkowników dróg niebezpiecznych manewrów wyprzedzania w stanie źle wpływającej na ogląd sytuacji irytacji.
- będzie bezpieczniej: większa prędkość, większa koncentracja uwagi. Mniejsza ilość wypadków – rowerzyści i przechodnie także będą bardziej się rozglądać na boli i dbać o swoją widoczność.
- będzie można szybciej dojechać do celu – oszczędność paliwa i tym samym środowiska naturalnego.
- wzrosną umiejętności szoferackie.
- ludzie będą bardziej odpowiedzialni za swoje czyny.


Komentarze
Pokaż komentarze (49)