|
Potrójne zasieki pod napięciem, w pasie ziemi niczyjej wściekłe brytany, wieżyczka strażnicza co 20 metrów, monitoring satelitarny w każdym baraku – to wszystko, jak się okazuje, półśrodki. Życie co chwila zaskakuje komendanturę obozu, zmuszając do wprowadzenia coraz to nowych rozwiązań. Plany rządowe dopadł jednak kryzys, w związku z czym ambitny plan wkopania w każdy kilometr drogi krajowej fotoradaru może zostać przesunięty na kolejne lata. Straszne rzeczy – bezpieczeństwo ucierpi! Straszne po dwakroć – brytyjscy naukowcy odkryli kolejny przerażający problem zagrażający bezpieczeństwu w ruchu lądowym… Tłumy grasujących po drogach pijanych, znarkotyzowanych i oddających się pogawędkom przez komórki kierowców nie wyczerpują listy śmiertelnych plag. Dzięki angolskim badaczom dowiedzieliśmy się, że: Hasło „Piłeś? Nie jedź!” należy niniejszym uzupełnić o „Kichasz? Nie jedź!”. Albo „Głowa boli, łamie cię w krzyżu, masz gorączkę? Nie jedź!”. Lub inaczej w podobnej poetyce, byleby zagrożenie bezpieczeństwa było wyraźnie podkreślone. Bezpieczeństwo über alles! Bez paracetamolomatów i testów na obecność w organizmie składników syropu na kaszel drogówka się nie obejdzie. Korzystając z okazji można spenalizować także inne ludzkie zachowania, bez dwóch zdań mających wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego: - zakaz wsiadania za kierownicę w stanie wzburzenia (kłótnia z żoną o zawartość soli w zupie dyskwalifikuje delikwenta jako kierowcę), - zakaz wsiadania za kierownicę po wizycie w cukierni (ciastko i słodka kawa wywołuje senność), - zakaz wsiadania za kierownicę po nieprzespanej nocy, - zakaz wsiadania za kierownicę bezpośrednio po wizycie w kinie (rozemocjonowanie jest niebezpieczne), - zakaz wsiadania za kierownicę osobom zbyt ciepło/zbyt lekko ubranym (uczucie gorąca/chłodu dekoncentruje), - zakaz wsiadania za kierownicę ludziom wylanym z pracy (zamiast patrzeć na drogę tylko rozpamiętują), - zakaz wsiadania za kierownicę ludziom przyjętym do pracy (euforia powoduje ryzykanckie zachowania), - zakaz wsiadania za kierownicę w żałobie, - zakaz wsiadania za kierownicę osobom roztargnionym, - zakaz wsiadania za kierownicę bez opróżnionego pęcherza, - zakaz wsiadania za kierownicę mężczyznom (oglądają się za laskami w mini), - zakaz wsiadania za kierownicę homoseksualistom (oglądają się za facetami w szortach), - zakaz wsiadania za kierownicę kobietom w cyklicznym okresie nieprzyjemnym, - zakaz wsiadania za kierownicę wszystkim, którzy wywinęli się z powyżej sformułowanych zakazów (osiągnęliśmy cel – stuprocentowe bezpieczeństwo). Poszło nam jak z płatka. W następnej kolejności weźmiemy się za kodyfikowanie ruchu pieszego, zachowań domowych (wypadkowość domowa jest wybitnie dostrzegalna statystycznie), nieautoryzowanego dostępu do leków (medykamenty „bez recepty”), mody (niewłaściwie dobrana odzież grozi przegrzaniem organizmu) i wszystkiego innego. ...co? Czego? Hodowla robotów? A gdyby twoje dziecko przejechał ktoś rozkojarzony zjedzonym przed chwilą eklerem od Bliklego, to jak byś się czuł, hę? |


Komentarze
Pokaż komentarze (11)