Obudziłem się po dość ciężkiej, kaszlącej nocy i uswiadomiłem sobie... Toż mój najstarszy niespełna dwudziestotrzyletni syn za 4 lata bedzie musiał przez 40 lat bez przerwy (!) pracować. I wtedy dostanie jakąś tam emeryturę! Obecnie pracować przez 40 lat to jest jakiejś science fiction używając słów zagranicznych. To jakaś utopia a raczej antyutopia. Już nie zasnąłem..


Komentarze
Pokaż komentarze