Prolacy Prolacy
95
BLOG

Odcinek czternasty "Ty młotku!"

Prolacy Prolacy Kultura Obserwuj notkę 1

W poprzednim odcinku:

Stefan Prolak jest wyraźnie wzburzony. Sapiąc z oburzenia prawie krzyczy:
„Wyobrażasz sobie, narobił bałaganu na Białorusi i teraz jeszcze ma czelność pchać się na groby polskich pułkowników do Katynia pijar robić! Kiedy wreszcie przestanie nam wstyd na całym świecie przynosić?”
Żona Stafana śmieje się drwiąco:
„Ty młotku. Katyń jest na Ukrainie, a on pcha się do Rosji. Tak czy siak, masz rację – wschód to wschód. Wstyd mi czasem, że jestem Polką w takich okolicznościach patrjotycznych.”

W bieżącym odcinku:

Stefan kontempluje Wyborową i kończąc degustacje wskazuje palcem na etykietkę i stwierdza:
„Nie podoba mi się te pięćdziesiąt osiem procent. Jesteśmy w końcu elitą tego społeczeństwa i nie wierzę, że po tym praniu mózgów, które od lat fundują nam media opanowane przez redempteryste Rysika i jego poplecznika w pałacu prezydenckim, aż taki odsetek ludzi potrafiłby wybić się na niezależność sądów i inteligencje. Więtrze spisek.”

Żona Stefana znów śmieje się drwiąco i mówi:

„Ty młotku. Nikt nie twierdzi, że wszyscy oni są jak my wyższą klasą średnią i elitą urzędniczą z aspiracjami w jednym. Ważne, że czerpiąc z nas osobowościowe i zachowaniowe wzorce podążają dobrym tropem. Dzięki temu prości ludzie zwykli awansują w hierarchii drabiny społecznej piramidy potrzeb, a władza pozostaje w rękach wykształconych profesjonalistów z wdziękiem. To jest właśnie postęp”.

W następnym odcinku:

Żona Stefana po raz kolejny wyzywa go od młotków twierdząc, że nieważne kogo wystawimy do kandydowania w wyborach prezydenckich, bo i tak dowiemy się z sondaży kogo popierają ludzie z naszej sfery, więc niepotrzebnie się martwi.
„Włanczaj lepiej telewizor. „Syfon Show” się zaczyna, po rozmowie z tobą potrzebuję jakiejś intelektualnej odskoczni.”

Stefan pstryka pilotem, ale widać, że nie jest przekonany. Myśli:

„Możesz sobie gadać, co chcesz, ale w dobrym tonie jest już teraz się określić, czy nasze oczekiwania i aspiracje lepiej urzeczywistnia grubszy z wąsem, czy chudy z rozczochranym przedziałkiem. Nie mogę przecież cały czas milczeć podczas rozmów dyplomatycznie i makjawelicznie.”

Nie mogąc skupić się na wymagających myślenia żartach Syfona Stefan idzie spać. Układając głowę na ekologicznej i anatomicznej w kształcie poduszce ułatwiającej zasypianie wierci się długo i wreszcie zapada w nerwową drzemkę. Śni, że zostaje przeniesiony na posadę do Brukseli i z powodu zepsutego ksero musi przepisywać dyrektywy olbrzymim długopisem z Wałęsą.

W dole słychać mruczenie. To Ambroży i Szczepan głaszczą swoje puszyste koty pewną ręką.
 

 

                                                                                                                                                                                     r-b s
 

Prolacy
O mnie Prolacy

Kiepscy? Lubicze? Mostowiakowie? Tylko Prolacy! r-b s

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura