34 procent ludzkości czyta.
Nie wyobrażam sobie nieczytania. Zwłaszcza w pięknych okolicznościach przyrody mego salonu, sypialni - koniecznie przy kawie.
Nie chcę być zramolałą starowinką w przyszłości - w katatonii - jedynie przy radiu M.
Odkąd pamiętam, zawsze czytałam. Pod kołdrą, przy obiedzie, w samolocie, w podróży.
Chyba nawet urodziłam się z podręczną książeczką, aby być gotowa.
Chcą zabrać biblioteki ze szkół.
Ludzie w moim wieku zaczynają być dumni z faktu nieprzeczytania żadnej książki w przeciągu roku.
Chyba nawet na pewno jestem de mode, wraz z książkami.
Jednocześnie podróżuję, szukam, spotykam się, nad(an)żam, rozrywam się, stawiam sobie wyzwania, się realizuję.
Tak więc jedno nie wyklucza drugiego.
Książki odchodzą do lamusa - to nieuniknione.
Proszę fachowca o dorobienie kolejnych półek.
Empatia każe ocalić od zapomnienia.
Każe być fair wobec tych, które niejednokrotnie w różnych okresach życia okazywały się być jedynymi przyjaciółmi.
Pięknie się komponują w salonie.
W życiu się pięknie komponują...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)