Mój mistrz - nauczyciel uczył mnie ongiś, że ludzie w trakcie życia ustawieni są na imaginowanych schodach.
Schody te można podzielić na trzy części.
Część najniższa to świat materialny.
Na najniższym schodku świata materialnego stoi tzw. surowiec - żebracy, narkomani.
Schodek wyżej - robotnicy, czyli ludzie, którzy zarabiają po to, by mieć.
Wyżej - ludzie z małą władzą. Oni myślą, a nawet są przekonani, że pieniądze dają wszystko.
I to koniec świata materialnego.
Wdrapując się wyżej znajdziemy się w świecie Ducha.
Na pierwszym schodzie stoi sobie Poszukiwacz.
Poszukiwacz stara się zrobić coś dla swojej duszy, czyli czyta, poszukuje rozmaitych informacji wyjaśniających mu to i owo.
Wyżej od Poszukiwacza stoi Duch w rozwoju.
Ten oprócz czynności przypisanych Poszukiwaczowi, stara się uczyć innych.
I to koniec części schodów dla Ducha.
Następna część przeznaczona jest dla Ducha Zaawansowanego.
I tutaj kwestii nie będę rozwijać, bo nie ma to specjalnie znaczenia dla dalszych mych rozważań.
Tak podzielony świat rodzi naturalnie kwestię poczucia lepszości i gorszości.
Jak sobie z tym poczuciem radzić?
Można sobie wytłumaczyć, że taki był wybór duszy.
Bo co nam do tego, że ktoś sobie wybrał rolę zaplutego menela?
I dać sobie spokój z nawracaniem.
O ile można ewentualnie wciągnąć kogoś z jednego schodka na drugi, to zapomnijmy, że może coś wyjść z przekonania robotnika słuchającego disco polo, aby nagle stał się Duchem w rozwoju.
Stwierdzi, że odpierd....ło nam, i to nieźle, i pójdzie posuwać panienkę, bo z nawiedzonymi to on nic wspólnego mieć nie chce.
I ok.
Nie jest gorszy. Trzeba uszanować wybór. Choć nawet nie jest go świadomy.
Czasem kiedy coś mnie wkurza ( nawet Ducha w rozwoju coś wkurza :-), odwołuję się do poziomu subatomowego.
Na poziomie subatomowym wszechświat oddzielnych przedmiotów to złudzenie.
Nie ma stołu, lampy, tulipana.
Nie ma mnie, Ciebie, menela i panienki z tipsami.
Nie ma nawet Krzysztofa Ibisza,choć ciężko to sobie wyobrazić.
Są tylko wibracje energii i wzajemne powiązania.
Nie wibruję z tipsami, kasiorą, furą i komórą. To nie moje schody.
Pociąga mnie coś innego.
Świadomość nade wszystko.
Ale czasem zazdraszczam discopolowcom.
Nauczyciel, przewodnik po Lubelszczyźnie, pasjonat turystyki,rozkminiania, pisania, życia. Zachęcam do zawodowego kontaktu - nikt tak Lubelszczyzny nie pokaże jak Promiss :-) 508 093 668 Właścicielka bloga na innej platformie, kiedyś tam - wiele lat, w kategorii - "Absurd". Myślę, że to istotna informacja dla komentujących, zwłaszcza, że czasem wchodzę w konwencję. Ale tylko czasem.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości