Patrzymy z kurczakiem na ten kręcący się kawałek ziemi we wszechświecie.
Kurczak włożył kapelusz, coby było uroczyście.
- Wiesz kurczak ? Tam siedzi całe mnóstwo ludzi, na tym globusie.
W życiu ich nie widzieliśmy, a oni bywają w naszym Promisowym świecie, dasz wiarę?
Pykają, wchodzą bez pukania, wracają do swoich wszechświatów- jak gdyby nic nigdy...
- Widzę, a co się dziwisz? - popukał się w skorupkę.
- Wiesz kurczak? To piękne, że tak ci ludzie tam sobie są, bo...
- Bo co?
Bo nigdy nie moglibyśmy im powiedzieć, że fajnie, że są.
- Ale banał...
I jeszcze - że każdy kolejny dzień to szansa dla początku, miłości i powstania.
Z kolan.
I - pozwól zblazowana kuro, że pożyczę Tym nieznanym, i kilkorgu - być może znanym, by nigdy tej szansy nie zmarnowali.
Bo zmarnowanych szans w niebie nie wybaczają...
Tak twierdzi Boguś Linda.
Albo ja.
Nie pamiętam...


Komentarze
Pokaż komentarze (29)