Koń jaki jest - każdy widzi.
Śpi, je, ciągnie, patrzy, milczy.
Człowiek - na nieszczęście dostał dar mówienia.
Gada, pieprzy od rzeczy, popycha pierdoły, rozkminia.
Dyskutuje uczenie, dialoguje, monologuje, bredzi bez końca.
Kłóci się, przerzuca argumentami dla samego przerzucenia.
Wrzuca słowotoki nic nie znaczące, informacje kompletnie bez znaczenia.
Gadaj...
Gadaj, bo mus zagłuszyć.
Siebie, Ciebie, ich i tamtych.
Od gaduł - krzykaczy - kataryniarzy boli mnie głowa i mdłości dostaję.
Uciekam od takich jak najdalej, bo dziurawią mnie jak sito.
Nie słyszą ani mnie, ni świata, ni siebie.
Jakże są męczący.
Powiedz.
Kiedy naprawdę masz coś do powiedzenia.
Wtedy powiedz.
Kocham ciszę.
Jeśli mam wybierać - wybiorę ciszę.
Z Twoją obecnością w tle...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)