Ten wpis nie będzie mieścił się w tym o czym zwykle się tutaj pisze.
Piszę bo się oburzyłem. Chodzi mi o "Pana Nergala" - prywatnie partnera Dody. Można ich lubieć, nie lubieć lub mieć do nich stosunek obojętny. Ale jak czytam, że Nergal zachorował na raka, a pod szpitalem jest pełno fotoreporterów mówię: każdy kto tam stoi i chce zrobić zdjęcie jest skur....... .Ten który płaci za takie zdjęcia takiemu fotoreporterowi również. Obojętnie czy jest naczelnym Faktu czy Super Ekspresu.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)