Echo... cykliczny, powtarzający się głos... poprzez odbicie od przeszkód, wracający lecz z czasem słabnący aby całkowicie zaniknąć...
10/4/10... Smoleński las... wstrząsa nim eksplozja, powietrze przeszywa straszliwy huk... tak oto, wśród rosyjskiego błota, rozpoczęła się najnowsza historia Polski. Tych kilka straszliwych minut naznaczyły nie tylko ten kawałek ziemi ale i nasze serca.
Początkowe niedowierzanie przeradza się w narodowy zryw, dający dumę z jedności i bycia Polakami w tej tak tragicznej chwili dla naszego narodu.
Zdawać by się mogło że te wszystkie głosy twierdzące że teraz wszystko będzie inne, lepsze, poparte straszliwym doświadczeniem nie stanie się raz drugi i kolejny. Politycy, dziennikarze, kapłani, aż wreszcie rzesze ludzi gromadzących się na modlitwie dawały nadzieje na zmianę. 2 lata po tym doświadczeniu widać że faktycznie, wszystko jest teraz "inne" ale czy w tym przypadku jest to jednoznaczne z "lepsze"?
Wrak samolotu - w obcych rękach. Czarne skrzynki - w obcych rękach. Rzeczy osobiste ofiar - w obcych rękach. Polski rząd - ... aż strach to wymawiać lecz osobiste ambicje najwazniejszego polskiego polityka okazuja sie wazniejsze niż narodowa tragedia i jej rozwiązanie. Czyzby ci wszyscy którzy chca zamieść katastrofe pod dywan zapomnieli jak ronili łzy na Krakowskim Przedmieściu w kilometrowej kolejce? Czy zapomnieli jak "wybaczali i prosili o wybaczenie"?
Niestety sytuacja na tyle wyewoluowała że wielu nie może nawet uczcić tragicznie zmarłych budową za własne pieniądze pomnika w miejscu gdzie Naród dał świadectwo.
Niemniej jednak świadectwo to nie będzie jak to echo które odbija się i słabnie. Ono narasta, rozkwita w każdym któremu wyjaśnienie tej straszliwej zbrodni leży na sercu. Świadomość bycia Polakiem, patriotą, wymusza na nas pielęgnację tego co przez śmierc wielu niejako narodziło sie niczym feniks z popiołów.
W przeddzień świąt Wielkiej Nocy nie zapominajmy o tych którzy dali nam tyle dumy. Dumy ze zjednoczenia, dumy z bycia razem w potrzebie albowiem prawda zawsze zwycięża i odradza się jak Zmartwychwstały Chrystus.





Komentarze
Pokaż komentarze