Lista absurdów w sezonie ogórkowym sięgnęła zenitu! Punktem kulminacyjnym okazało się zamieszanie wokół tzw. "Polonii Warszawa" i obecnie "KP Katowice". Lista "oburzonych" tą decyzją jest na tyle długa, że przedstawianie jej jeszcze raz jest po prostu bez sensu. Aby zrozumieć pewną sytuację przeanalizujmy historię tzw. "Polonii"...
Kilka lat temu "wóz Drzymały" ruszył w trasę. Pierwszym przystankiem był Wrocław. Bez parkowania, zosta odprawiony "z kwitkiem". Jednak tabor znowu ruszył w drogę... nostępny postój: Szczecin. Doszło do pewnych konsultacji jednak dzięki zdecydowanej reakcji kibiców, Drzymała musiał szukać dalej... Stolica, polska gościnność. Wojciechowski (lansujący się na "Abramowicza") chętnie ugościł "biznesmena z Grodziska. Zielony stoliczek, whisky... i klub z Grodziska zmienia nazwę, zostaje przeniesiony do Warszawy, występuje już pod nową nazwą "Polonii Warszawa". Co w tym dziwnego? Brak reakcji kibiców. Można powiedzieć więcej, duma z powodu fuzji! Z czego można być dumnym wygrywając awans "przy zielonym stoliku"?! Oprawą na derbach udowodnili swoją "wierność zasadom ultras"...
Wreszcie następuje rok 2012. Śląsk Mistrzem, Pogoń właśnie awansowała do Ekstraklasy. A "Polonia"... sprzedana! Nazwa zmieniona na "KP Katowice" i spółka zostaje przeniesiona do tegoż miasta, Tam miała nastąpić fuzja z GieKSą i... niespodzianka! Kibice - lekko mówiąc - nie wyrazili zgody (Brawo!). Pewnej nocy odwiedzili właściciela ich klubu (Ireneusza Króla) i tam sprawdzili głośność achtungów. Także na treningu powiedzieli piłkarzom, że jeszcze muszą... trochę odpocząć. Zostało także wysłane zawiadomienie do UEFA. O tyle dziwna w tym rzecz, że zgłoszenie zostało przyjęte. Fuzja zablokowana! W pewnej chwili miały występować dwa kluby z Katowic. Jeden rodowity, a drugi z Grodziska.
Dzisiał włączam komputer... i co? Król jednak będzie grał w Warszawie.... czy ktoś wgl. rozumie tego człowieka?! Ale co ciekawego, prawa do nazwy i barw posiada... Wojciechowski! Więc kto w końcu będzie grał w najwyższej klasie rozgrywkowej i pod jaką nazwą?!
Piłka już dawno straciła swoją "moc". Wszystko dzięki kasie. Walczyć? Po co walczyć jak można "przy stoliku" się utrzymać? Hasło: AGAINST MODERN FOOTBALL to nie jest pusty slogan!
PS. W pierwotnej wersji zawarte było kilka błędów merytorycznych oraz złe nazwisko właściciela "KP Katowice". Wszystkich zainteresowanych bardzo przepraszam z zaistniałego faktu!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)