Czy naprawdę te wybory mają jakikolwiek sens? Czy jedna osoba może coś zmienić? Prezes tak naprawdę nie ma wielkiej władzy. On po prostu stoi na wierzchołku „góry lodowej”, zwanej Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Jak burdel nie przynosi dochodów to nie zmieniam „burdel mamy” tylko ku*wy. Podobnie powinno być w związku. Jeżeli u kogoś tli się jeszcze nadzieja, że może coś się zmienić, to niech lepiej „otworzy oczy”. Mafia nie jest oparta na jednej czy dwóch osobach. Mafia jest to system zakorzeniony w struktury którego oczyszczenie jest po prostu niemożliwe. PZPN jest organizacją w której rządzą przestępcy. Nie są to oczywiście ludzie od narkotyków czy innych „specyfików”. Oni zajmują się piłką i „dojeniem” kasy z tego tytułu. Jedni mafiozi czerpią z „zielska”, a drudzy z „piłki”. Czy to coś nowego? Absolutnie nie. W piłce nożnej rządzi kasa, jeśli ją masz – wygrywasz. Jeśli nie - przegrywasz. Możemy emocjonować się, czy wybory wygra Boniek, Kosecki, Kręcina czy inny Antkowiak. Ale uwierzcie, nikt nie zmieni ludzi którzy go wybrali. Nie może narażać się im, aby nie stracić wpływów w związku. Zatem co trzeba zrobić, aby „uzdrowić” polską piłkę? Zlikwidować PZPN. Można się łudzić, że oni zaczną się „naprawiać”. Tylko powiedzcie mi: czy uważacie, że zmienia system w którym jest im tak dobrze? Aby długo nie szukać: polska „transformacja” w latach 90-tych. Tacy sami ludzie, tacy sami zbrodniarze, ale już nie komuniści tylko demokraci. System jest prosty, system się nie zmienia. Zmianie może ulec tylko nazwa.
Sztafeta



Komentarze
Pokaż komentarze (1)