Jeden minister płacze w sejmie że przecież on jest poszkodowany i że ma na to papiery z prokuratury.
Czyba "żółte". A kelnerzy to pewnie go pod groźbą użycia widelca zmuszali do złożenia propozycji Belce.
Drugi minister płacze w tv że on nie mówił tego co mówił tylko zupełnie co innego.
Jak nisko trzeba upaść żeby robić z siebie takie widowisko.
Albo, jak się trzeba bać żeby tak się płaszczyć zamiast po męsku zakończyć sprawę.
Nigdy nie przypuszczałem że to powiem, ale komuchy po ich aferach z większą godnością się zachowywali.
Godność PO spadła poniżej godności komuchów.




Komentarze
Pokaż komentarze (7)