Kilka dni temu dyskutowaliśmy w Salonie 24 o „Orlikach” dla seniorów.
Pomysł jak zwykle pojawił się przed wyborami więc nie wiem na ile poważnie można go traktować.
Jednak po kilku dniach dochodzę do wniosku że jest to ordynarna kiełbasa wyborcza. Widocznie nasz Siła Wiodąca Lemingi na krawędź stwierdziła, że lemingi już ma tak „zblatowane” że nie musi się obawiać ich odejścia, co było nad wyraz widoczne po aferze „taśmowej”, więc trzeba wzorem Owsiaka sięgnąć po seniorów.
Seniorzy jak wiadomo są bardzo stabilną grupą no to jak się im coś obieca to może zagłosują.
Finansowanie ma być wspólne 50% Rząd 50% Samorząd.
No i tu zaczynają się schody.
Zadłużenie samorządów jakie jest każdy widzi a jeżeli nie widzi to może znaleźć w internecie.
Zaczyna się nowa perspektywa na wydawanie pieniędzy unijnych więc może tymi pieniędzmi da się wspomóc samorządy. Tak, ale żeby dostać pieniądze unijne to trzeba wyłożyć własne.
Tylko skąd je wziąć?
Dotychczasowe kredyty i tak są bardzo dużym obciążeniem więc jak brać następne?
No chyba żeproducentem urządzeń do „Orlika-Seniora” jest jakiś krewny lub znajomy królika to jest pewne, że pieniądze się znajdą i nie będzie to czcza kiełbasa wyborcza.
Podobnie jak było z wymaganiami dotyczącymi trawy na „Orliki”
By żyło się lepiej …….. krewnym i znajomym królika.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)