Przeczytałem na jednym z portali, że trwają poszukiwania przecieku o zamiarze podrzucenia do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi neseserka z 3 mln złotych.
Jak wszystkim wiadomo Andrzej Lepper uprzedził bieg wydarzeń i nakazał zaplmombować swój gabinet, po czym zrejterował z miejsca przyszłego przestępstwa.
O spowodowanie przecieku podejrzewany jest poseł Woszczerowicz, który tego dnia bawił u Andrzeja Leppera.
Już wiadomo, że poseł Woszczerowicz krótko przed wizytą u Leppera był gościem u Prezesa PZU.
CBA i ABW nie dysponują jeszcze dokładną listą, gdzie był poseł Woszczerowicz w okresie 48 godzin przed wizytą u Andrzeja Leppera, ale to kwestia czasu ustalenia wszystkich miejsc i przesłuchania wszystkich ewentualnych podejrzanych.
Niby to śmieszne, ale mi nie jest wcale do śmiechu i nie rozumiem, a raczej rozumiem dlaczego - mówiąc mało parlamentarnie - źródła przecieku poszukują od "doopy strony".
Zawsze byłem przekonany, że jak jest przeciek to należy szukać jego miejsca rozpoczynając od źródła, czyli od polityków PiS którzy wiedzieli o prowokacji oraz od samych prowadzących tę prowokację, czyli funkcjonariuszy CBA.
Nowa metoda - po nitce do kłębka - ma tę przewagę nad logicznym ustaleniem miejsca przecieku, że idąc po tej nitce można rzucić błotne podejrzenie na wielu polityków lub biznesmenów, którzy na pewno są skorumpowani, bo nie są na liście zwolenników IV Rzeczypospolitej.
Nie wiem czy to prawda, czy nie, ale słyszałem, że szef ABW lubi alkohol, a jak wiadomo alkohol czyni cuda. Rozumiem, co miał na myśli Pan Premier Jarosław Kaczyński oświadczając, że "szefowi ABW jakaś nagroda się należy".
Jak pamiętam z różnych powieści, źródło przecieku było zwykle powiązane z alkoholem, pieniędzmi, albo piękną kobietą. W obecnej rzeczywistości należy dodać fajnego mężczyznę, ale przecież nie może wyjść, że ixiński puścił parę swojemu kochankowi!
Z tego powodu - w myśl po nitce do kłębka - będzie przesłuchiwana pani z mięsnego, personel stacji benzynowej, i cała rzesza innych osób, z którymi stykał się poseł Woszczerowicz w okresie 48 godzin przed lądowaniem Taliba w gabinecie Ministra Leppera, który go uprzedził o akcji CBA.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)