Tęsknię za normalnością, mimo że to co jest teraz można nazwać normalnością.
Mimo to tęsknię do innej normalności i chętnię usłyszę temat tego postu w TVP.
Obecna normalność przypomina mi sytuację jakiej kiedyś byłem świadkiem gdzieś na drodze pomiędzy Cape Town a Cape Point na targu żyrafami, guźcami, pawianami i maskami wykonanymi z drzewa .
Jeden facet trzymał takiego dużego drewnianego guźca lub pawiana a drugi odchodził, po czym zatrzymywał się, wracał, i znowu odchodził, by w końcu zabrać przedmiot zostawiając sprzedawcy ileś tam randów.
Było przy tym dużo wrzasku, pokazywania, że jest się obrażonym, uśmiechniętym, następnie wściekłym, tupania stopami w ubity piasek, odwracania się tyłem, itp.
Zupełnie jak z obecną sytuacją w tzw. koalicji, która jest, choć jej nie ma.
Nie wiem kto jest tm guźcem lub pawianem, i czy są to ludziki zapełniający ławy przewidziane dla LiS.
Nie chcę nikogo obrazić i od razu spieszę przeprosić, jeśli ktoś z LiS poczuł się urażony, ale przecież wiadomo, że ci wszyscy LiS-owcy, którzy przejdą do przeciwnego obozu, zostaną w tym obozie do czasu, aż nadejdzie moment, by się ich pozbyć jednego po drugim.
Jaki z tego morał?
Z Panem Premierem nie wypada się targować ...


Komentarze
Pokaż komentarze