Rzadko się zdarza, by politycy dali początek nowym słowom lub zwrotom, które z uwagi na ich trafność, przechodzą do języka na złość wszelkiej maście purystom, lub członkom Rady Języka Polskiego.
Literatura lub film mają większy udział w słowotwórstwie. Nawet Geoge Bush, junior nie jest aż słowotwórczy jak polscy politycy, np. "Grecians" ew. "Gretians"
Nie będę rozpoczynał od historycznego liliputa z Podróży Guliwera, a skupię się na ostatnim okresie w Polsce XXI wieku, więc nie będzie miejsca na pomroczność jasną czy premierowi się nie odmawia. Pominę także millerowe mężczyznę poznaje się kończy.
Otóż obecny rząd wsławił się trzema rodzajami neologizmów, które już niedługo staną się standardami językowymi. Są to pojedyńcze słowa, które zastępują inne lub stanowią synonim stylistyczny, zwroty lub frazy kilku wyrazów, oraz powiedzenia, które mogą poszerzyć listę związków frazeologicznych ścisłych, czyli idiomów.
Nie mam na tyle dobrej pamięcie, by podać najważniejsze przykłady, więc liczę na wsparcie i pomoc czytelników forum. Każdy przykład jest dobry, ponieważ język rządzi się własnymi prawami i jest jak rzeka, która sama sobie wybiera i kształtuje koryto na przekór wiedzy speców od regulacji rzek.
W kategorii słów, ostatnio wpadły mi w ucho dwa, które są wynikiem parcia na szkło. Są to:
- ziobrofon - sprzęt mp3, mp4; nb, będzie użyty w kolejnym odcinku 007, dzięki któremu Bond uniknie eliminacji fizycznej;
- ziobrofencja - spotkanie polityka z mediami, który się niedawno spotykał z mediami;
Moim zdaniem pierwszy ma szanse zagościć na trochę w języku, jeśli firma S od rtv zastrzeże nazwę handlową
Drugi umrze śmiercią naturalną, podobnie jak "świeże bułeczki" takiego ministra od rynku wewnętrznego za czasów PRL, który następnie zbiegł do Anglii.
W kategorii zwrotów zapamiętałem
- twarde dowody - przyznam, że nie wiem w jakim znaczeniu będzie ten zwrot funkcjonował, czy jako niepodważalne dowody, czy jako marne dowody;
- eliminacja fizyczna - no własnie, co to znaczy
- być w kręgu podejrzanych - być na liście osób, którym się dziękuje za współpracę;
- budować czwartą rzeczpospolitą - wykonywać niezauważalne czynności, które prowadzą do bliżej nieokreślonego szczytnego celu;
- zwalczać układ - ćwiczenia koncentracji przy zamknietych oczach w trakcie wymachywania czymkolwiek na lewo i prawo, podobne do walki Luke'a Skywalkera z kulą strzelającą laserem
- stać tam gdzie stało ZOMO - mieć żal, że się nieuczestniczyło w czymś ważnym
- afera z ziemią - w zwrocie "Bronek, nie rób takiej afery z ziemią" znaczy nie kręć tyle
- nosić strój sandry - być topless
- być szczerym jak lepper - wiadomo
- żyć w przekonaniu jak aneta - wiadomo
- zatrudniać (się) na łyżwiińskiego - wiadomo, to z się w nawiasie, to w znaczeniu "zatrudniłem/am się u nich na łyżwińskiego"
- nie być jak romek / nie być takim romkiem - wiadomo
- działać jak cebea - wykonywać czynności, które doprowadzą jakiś projekt do wiadomego końca
- "Panie Przewodniczący melduję wykonanie zadania" - no własnie...
Więcej mi nie przychodzi obecnie do głowy, ale wierzę, że jest tego na kilka doktoratów.


Komentarze
Pokaż komentarze