Nie jest to prowokacyjny post, tym bardziej ocena "niedoinformowani" nie jest obraźliwa, a przynajmiej nikt w tej sytuacji nie powinien się obrażać za fakt, że nie ma wiedzy na temat, na który się wypowiada. Proszę się zapoznać z uzasadnieniem.
Dziennikarze, prawnicy-samozwańczy, komentatorzy, i mądrale różnej maści oczekiwali, że Kaczmarek wyłoży kawę na ławę, lecz tego nie zrobił.
Oczekiwali, że Kaczmarek złoży doniesienie do prokuratury o domniemaniu popełnienia przestępstwa, czego jako mądry człowiek nie zrobił
Kaczmarek powiedział dużo, bardzo dużo, aby każdy, kto ma taką możliwość szukał w miejscach, w których Kaczmarek wskazał, że należy szukać.
Dlaczego Kaczmarek nie powiedział więcej?
Proste, ponieważ jest związany tajemnicą służbową, a wyjawienie takiej tajemnicy oznacza zielone światło dla Ziobry, by aresztowac Kaczmarka za wyjawienie tajemnicy państwowej, szczególnie istotnej dla bezpieczeństwo państwa.
Dlaczego Kaczmarek nie zawiadomił prokuratury o domniemaniu popełnienia przestępstwa?
Proste, ponieważ uczyniłby to w oparciu o art. 304 par. 1 ustawy kpk (lub nawet jeśli by to zrobił jako funkcjonariusz publiczny w oparciu o par. 2), czyli spełniłby obywatelski obowiązek denuncjacyjny.
Prokuratura wszczęła by postępowanie, Kaczmarek byłby przesłuchany, przesłuchane byłyby inne osoby, a następnie prokuratura umożyłaby postępowanie, znajdując ku temu tuzin powodów. Nie byłoby potrzeby powoływania komisji śledczej, która mogłaby zwolnić Kaczmarka z obowiązku zachowania tajemnicy. Sprawa zostałaby "zamieciona pod dywan"
Gdzie tu leży kruczek?
Kaczmarek, zawiadamiając prokuraturę, nie byłby stroną toczącego się postępowania i nie przysługiwały by mu prawa jakie przysługują osobie poszkodowanej, tj. w g l ą d w a k t a s p r a w y i i n i c j a t y w a d o w o d o w a. Nadal obowiązywałby go obowiązek zachowania tajemnicy państwowej.
Kaczmarek zawiadamiając prokuraturę pozbyłby się wszystkich asów w rękawie i odkrył karty. Dodatkowo naraziłby się na to, że mogłoby się jemu coś stać, lub jego dzieciom, by wymusić na nim np. zwrot "asów, któymi dysponuje"
Janusz Kaczmarek pokazał, że jest prokuratorem, który dokładnie zna procedurę, niestety na konferencji prasowej nie było nikogo, kto umiałby zinterpretować taką postawę Janusza Kaczmarka i wykorzystać te tropy, które wskazał.
Porażające jest, że wiedza na temat prawa i prodedur postępowania prokuratorskiego jest tak nędzna wśród słuchaczy, a przede wszystkim wśród tych, którzy się wypowiadają jako jacyś eksperci, ślepi eksperci, którzy nie potrafią zinterpretować postawy Janusza Kaczmarka.
Tylko idiota może oczekiwać, że Janusz Kaczmarek, jako bdb prokurator z praktyką dostarczy powodów, by go aresztować, porwać kogoś z jego rodziny, zastraszyć go, lub go zlikwidować. Myślę, że Janusz Kaczmarek zabezpieczył się na tę ostatnią ewentualność.
Życzę miłego dnia nad lekturą orzecznictwa w sprawie obowiązku denucjacyjnego, o którym mowa w art. 304 kpk. Proszę się zapoznać z terminem "prawo materialne" "strona" "udostępnianie akt", by zozumieć kto może być stroną postępowania i jakie ma prawa.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)