Pan Premier lubuje się w przeinaczaniu faktów i przedstawianiu ich, odbitych w zwierciadle zawieszonym w komnacie luster. Jak wiadomo, w takiej komnacie niski jest wysoki, gruby jest chudy, a kształtny jest kształtny inaczej.Powyższe dotyczy wielu aspektów życia, jednakże mam zamiar się skoncentrować na dwóch. Jednym z nich jest przeinaczanie zapisu w Konstytucji RP, który brzmi:Art. 159.
Sejm może wyrazić ministrowi wotum nieufności. Wniosek o wyrażenie wotum nieufności może być zgłoszony przez co najmniej 69 posłów. Przepis art. 158 ust. 2 stosuje się odpowiednio.
Prezydent Rzeczypospolitej odwołuje ministra, któremu Sejm wyraził wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów.
PO złożyła kilkanaście odrębnych wniosków o odwołanie konkretnych ministrów, PiS nie dopuścił go głosowania na ich odwołaniem, czym uniemożliwił przekonstruowanie rządu w okresie od skrócenia kadencji do momentu pierwszego posiedzenia nowego sejmu.Aktywiści PiSw swoich wypowiedziach przeinaczali prawo, oświadczając, że opozycja pragnie przeprowadzić niekonstruktywne wotum nieufności wobec Rady Ministrów., jednakże o tym mówi inny przepis Konstytucji RP:Art. 158.
Sejm wyraża Radzie Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów na wniosek zgłoszony przez co najmniej 46 posłów i wskazujący imiennie kandydata na Prezesa Rady Ministrów. Jeżeli uchwała została przyjęta przez Sejm, Prezydent Rzeczypospolitej przyjmuje dymisję Rady Ministrów i powołuje wybranego przez Sejm nowego Prezesa Rady Ministrów, a na jego wniosek pozostałych członków Rady Ministrów oraz odbiera od nich przysięgę.
Wniosek o podjęcie uchwały, o której mowa w ust. 1, może być poddany pod głosowanie nie wcześniej niż po upływie 7 dni od dnia jego zgłoszenia. Powtórny wniosek może być zgłoszony nie wcześniej niż po upływie 3 miesięcy od dnia zgłoszenia poprzedniego wniosku. Powtórny wniosek może być zgłoszony przed upływem 3 miesięcy, jeżeli wystąpi z nim co najmniej 115 posłów.
Posłowie mają prawo w oparciu o Art. 159. Konstytucji RP wnieść o odwołanie konkretnych ministrów, co zostało uczynione.Winęza fakt, że można się domagać odwołania większości ministrów obecnego rządu ponosi nie kto inny jak premier, ponieważ dobrał sobie takich współpracowników, którzy nie współpracują z sejmem RP. Wniosek o odwołanie ministra nie oznacza jednakże, że minister zostanie odwołany, ponieważ decyzja należy do sejmu.Pan premier zastosował sztuczkę, by dotrwać w obecnym składzie do momenctu powołania nowego sejmu, czym uniemożliwił w demokratycznym państwie poddanie działalności ministrakontroli i ocenie sejmu. Najlepszy jest atak, więc opozycja została oskarżona o czyn, jakiego nie popełniła.Drugą sprawą jest próba odcinania kuponów od wyborców z gmin wiejskichmamiąc ich "ekologicznymi gospodarstwami", obiecankami i innymi oświadczeniami bez pokrycia, adresowanymi do mieszkańców wsi.Udało się kiedyś przeinaczyć fakty i zdobyć zaufanie służby zdrowia, osób starszych a także mniej uposażonych, jednakże kiedy okazało się, że z obietnic wyborczych PiS nie pozostało nic poza słowami, dokonano przeinaczeń, by wszyscy uwierzyli, że z winy opozycji na wsi jest tak samo, a czasem gorzej jak przed rządzami PiS.Premier obiecuje, że zniweluje różnice pomiędzy polską wsią i miastem i nie wiem, czy zamierza zaorać miasta czy zabudować wsie; osobiście jestem za tym, aby polska wieś pozostała wsią, pachnącą sianem, okraszona łanami zboż, łąkami z kołującymi bocianami, kwitnącą gryką, plonującą pszenicą i pachnąca naturalnym nawozem, zamiast spalinami i betonem. Polska jest krajem ludzi uczciwych, szczerych, którzy wierzą w składane zapowiedzi i obietnice. To było jednym z powodów konfliktów jakie miały miejsce w przeszłości z ludnością żydowską, która podchodziła do zycia bardziej biznesowo, co oznaczało wycofywanie się z obietnic.Premier Kaczyński i PiS zdają się postępować podobnie. Naobiecywać, narobić nadzieji i smaczków, by zyskać elektorat i głosy, a kiedy elektorat nie będzie potrzebny - robić swoje i niewywiązywać się z obietnic.
Komentarze
Pokaż komentarze (15)