Słuchałem dziś wywiadu niewyspanej Katarzyny Kolendy z Nelly Rokitą. Nelly kolejny raz dała „jazdę” z rozumieniem prostych pytań w j. polskim i logicznej wypowiedzi. Trudno mi powiedzieć więcej o wypowiedzi Nelly Rokity, niż ona sama powiedziała i myślę, że na pytania dziennikarki dotyczące posłanki, zatrzymanej przez CBA, Beaty Sawickiej, doradca prezydenta do spraw kobiet powinna mówić na temat spraw kobiet, w tym Beaty Sawickiej. Tak jednak nie było.
Nelly: „Ile razy ja byłam zastrzaszona przez Donalda Tuska”
Kolenda: „Nie wygląda Pani na osobę, którą można zastraszyć”
Nelly: „No właśnie, bo mnie nie można zastraszyć”.......
Nelly: „Pani redaktor nie brońmy takich ludzi.”
Nelly: „Nie możemy się solidaryzować z kobietą, którą popełniła przestępstwo.”
Nelly: „Ona jest podatna na przestępstwa, więc taki człowiek nie powinien być w sejmie.”
Nelly: „Zachowajmy się uczciwie, czy warto było się dowiedzieć o tym czy nie?”
Nelly: „Dlaczego ja mam mówić o Janie Rokicie, którego Donald Tusk nie dał mówić i odszedł”
Nelly nie rozumie, że Beata Sawicka nie jest już członkiem PO, nie jest kandydatem na posłankę. Nie rozumie, podobnie - co muszę podkreślić, jak wielu salonowiczów we wczorajszych komentarzach – że upublicznienie taśmy o Sawickiej to przysłowiowa „musztarda po obiedzie”, gdyż ona nie startuje w wyborach. Ujawnienie jednej taśmy w tym momencie to szkolny przykład użycia służb specjalnych w kampanii wyborczej do ataku na Platformę Obywatelską.
Upublicznienie części materiału w środkach masowego przekazu to naruszenie konstytucyjnej zasady, że „Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu.” „Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.” Art. 42 ust. 2-3
„Zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony.” Art. 49
Joanna Kluzik-Rostkowska już poprawnie po polsku, ale bez logiki wypowiedzi brnęła w podobnym kierunku, jak Nelly Rokita.
Kluzik: „Mamy coś takiego jak dobro śledztwa, więc apeluję tutaj ...
”Dobre. Dobro śledztwa. „Niby-procesy” w ... mediach. Apeluję do posłów, by do ustawy o CBA (także stosowne zmiany w kk, kpk, konstytucji) dodali następujący artykuł: „CBA ma prawo w każdym stadium postępowania zwołać konferencję prasową lub przekazać mediom całość lub część materiałów operacyjnych w wybranej sprawie.”
Myślę, że to hieny i sępy się ujawniły w życiu publicznym licząc na ucztę na padlinie. Także na salonie.
A co na temat politycznej jazdy małżonki Jan Maria Rokita. Nic, ale włosy mu na pewno dęba nie staną.
p.s.
zmieniłem te "kondory" - też byłem niewyspany


Komentarze
Pokaż komentarze (5)