Wróg Ludu to nasz Tomek, podobnie jak wrogiem ludu był kiedyś niejaki Johnny Rotten z Public Image Limited, a wcześniej The Sex Pistols.
Na tej muzyce się trochę wychowałem i jak słyszałem "Religion" po raz pierwszy na przełomie lat 70-ych i 80-ych myślałem, że to jest coś, czego nie powinno się nawet słuchać.
Nadal nie przechodzą mi przez usta niektóre zwroty, jak "... spelled backwards is ...", czy ten zwrot z "sod".
W Polsce prawie 30 lat później ten utwór nie może w żaden sposób być nigdzie rozpowszechniony, nie mówiąc że słowa chyba nie są nigdzie dostępne w pisanej formie, bez zarzutu o obrazę uczuć religijnych, krzyż namazany ogniem na drzwiach, i niechybny lincz.
Niech każdy posłucha sam, gdyż zrozumienie słów nie powinno sprawić trudności, wszakże John Lyden pragnął zwrócić uwagę na słowa.
http://www.youtube.com/watch?v=d4bGO-cu1_Y
Mogę przybliżyć parę bardziej akceptowalnych zwrotów
...
Fat pig priest sanctimonous smiles,
He takes the money, you take the lies.
This is religion and Jesus Christ,
This is religion cheaply priced.
This a bible full of libel (liable)
This is a sin in eternal hymn,
This is what they've done,
This is your religion.
The apostles were evelen,
Now, there's a ......................"
Można się zapytać "A co ma z tym wspólnego nasz Tomek?"
Jak to co?
Przecież to oczywista oczywistość, że skandalem i brewerią pragnie zrobić prasę Jego Gazecie Polskiej.
Jak kiedyś Johnny Rotten chciał robić kasę na religii chrześcijan, bluźnierstwie, i szokowaniu.
Z jakim skutkiem?
Z takim samym jak nasz Tomek,
Któremu dedykuję:
... "Pleased to meet you, I hope you guess my name.
What's puzzling you, is just the nature of my game" ...



Komentarze
Pokaż komentarze