Posłuchałem prezydenckiego kandydata, jak donoszą media, który będzie nam posłany w ambasadory przy OBWE do Wiednia. Jak wiadomo, Pan Andrzej Sadoś jest faworytem Pani Anny Fotygi, która dała się poznać OBWE jako wyśmienitny polityk przy okazji zapytania OBWE do rządu Jarosława Kaczyńskiego i jest oczywistą oczywistością, że nie zachowała się jak słoń w składzie z porcelaną.
Chciałem już napisać, że PiS ma zabójczo długą ławkę rezerwowych, ale przecież mogę nie doceniać geniuszu Pani Anny Fotygi i Kancelarii.
Nie mniej, Wiedeń nie należy do najtańszych miast, więc utrzymanie urzędnika na szczeblu ambasadora wraz z całą świtą to kilka milionów euro. Oczywiście stać nas na utrzymanie placówki przy OBWE w Wiedniu, ale czy nas stać na opróżnianie i tak pustej już ławy rezerwowych PiS?
Znam się trochę na futbolu, i wiem, że wstawia się zawodnika rezerwowego, nie z podstawowego składu, w dwóch sytuacjach:- kiedy możemy sobie pozwolić na luksus sprawdzenia rezerwowych, gdyż wysoko prowadzimy;- kiedy musimy próbować odmienić wynik, gdyż przegrywamy z kretesemNie wiem, która z sytuacji występuje, więc nie jestem zwolennikiem, by na Kancelarii Prezydenta spoczywało prawo wydawania budżetowych milionów euro na pracownika.
Jaka szkoda, że nie utrzymujemy stosunków dyplomatycznych z Tatooine ... co tam, nawet ze zwykłym Marsem. W pierwszym miejscu widziałbym w ambasadorach naszego miłego, misiowatego Pana Michała Kamińskiego jak się w 'pod racing' sprawdza, a do drugiej roli pasuje jak ulał Pani Anna Fotyga. W tym miejscu przypomniała mi się bajka z Kordiana, którą mój młodszy braciszek wymagał, bym mu po dziesięc razy dziennie czytał:
„Masz więc służbę, złotem płacę",
Rzekł do Janka pan łaskawy,
I za sobą wiódł w pałace.
A gdy dzień zaświtał czwarty,
Szły na łowy w butach charty;
A szewc chartów w aksamicie,
Przy królewskiéj jechał świcie;
Złoty order miał na szyi,
W trzy dni został szambelanem,
W sześć dni rządcą prowincyji,
W dni dwanaście został panem.
Starą matkę wziął z chałupy,
Król frejliną ją mianował.
A plebana, pożałował
W biskupy...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)