Na dobrą sprawę, jeżeli nie obejmuję swoim rozumem doniosłości prezydentury, to po co mam głosować. Równie dobrze można wymieszać w urnie i wylosować kandydata, a właściwie prezydenta. Myślę że jeszcze tak namącą, że część ludzi zniechęcą do głosowania. I pewnie o to chodzi. Ten kto ma do stracenia pójdzie, ten kto może zyskać niekoniecznie. Bo tu już nie ma pewności.
108
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)