Informacja z przed kilku minut, źródło: tvn24.pl
"Biegli, działający na zlecenie warszawskiej prokuratury okręgowej na Pradze, skończyli opinię w sprawie pracy funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu przy wizytach Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska w Smoleńsku i Katyniu. Eksperci uznali, że doszło do nieprawidłowości. Prawdopodobnie na początku lutego prokuratura skieruje do sądu akt oskarżenia wobec funkcjonariuszy BOR - dowiedział się tvn24.pl.
- Eksperci uznali, że doszło do nieprawidłowości, które miały wpływ na obniżenie bezpieczeństwa premiera i prezydenta - mówi tvn24.pl Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga."
A ja dalej mam w pamięcy dziesiątki wypowiedzi polityków i dziennikarzy, którzy absolutnie rozgrzeszali oficerów BOR ws. katastrofy smoleńskiej. Kilkominutowe poszukiwania w pamięci google, zaowocowało poniższymi znaleziskami, a to przecież kropla w morzu.
1. Artykuł Wojciecha Czuchnowskiego z czerwca 2011 r. wWoborcza.pl
Czuchnowski przygotował porównanie wizyty Prezydenta Kaczyńskiego z 2007 r. oraz 2010 r. i wyciągnął wniosek, iż ta ostania wizyta była znacznie lepiej przygotowana.
"Z porównania obydwu materiałów dotyczących przygotowania dwóch wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu wynikają dwie konkluzje: * wizyta z 2010 r. była przygotowana staranniej niż ta sprzed trzech lat; zadania wykonywali funkcjonariusze starsi rangą, było ich więcej; współpraca ze stroną rosyjską była dopracowana w szczegółach, a trasy lepiej zabezpieczone * lepsze lub gorsze działania BOR nie miały żadnego wpływu na katastrofę smoleńską."


Komentarze
Pokaż komentarze (3)