Czyż to nie ironia losu?
Vaclav Klaus, prezydent najbardziej kosmopolitycznej i ateistycznej nacji, upiera się przy wartościach i suwerenności narodowej.
Czyż to nie ironia losu?
Vaclav Klaus, prezydent najbardziej kosmopolitycznej i ateistycznej nacji, upiera się przy wartościach i suwerenności narodowej.
Komentarze
Pokaż komentarze