Mareczek Mareczek
248
BLOG

Polak katolik - zdrajca ojczyzny?

Mareczek Mareczek Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Gdyby jakiś człowiek podszedł do nas i powiedział; "jeśli nie dasz mi pieniędzy za oblanie Cię wodą, będziesz wył z bólu przez całe wieki". Co byś zrobił? nie wiem jak Ty, ale ja bym się roześmiał. Może nawet przestraszył - ewidentny wariat. Skąd niby ten biedny człowieczyna, któremu muszę dać na chleb żeby nie umarł z głodu, ma mieć władzę nad moim życiem pośmiertnym (jeśli jakieś istnieje), a także nad błogosławieństwami za życia?

Polak katolik - zdrajca Polski?

Gdy ksiądz zrobi tak wobec katolika, ten natychmiast odczuwa że to prawda, korzysta z ceremonii, świąt, rytuałów - i płaci pieniądze. Nie wzbudza to w nim żadnego zdziwienia, zastanowienia. A powinno. Dlaczego tak się dzieje? ponieważ od dziecka jesteśmy tak nauczani, i kojarzymy podświadomie kapłana z kimś kto ma kontakt z Bogiem. I nieważne że logika zapala czerwoną lampkę - jaki to kontakt z Bogiem, jak wszystko co mają jest z naszej pracy, nie uzdrawiają, nie czynią cudów, nie rozmnażają ryb i wina. Bóg milczy, a jedynym świadectwem że reprezentują Boga, jest stara książka którą można interpretować na tysiące sposobów, co też zresztą uczyniono. Tylko biorą pieniądze i chcą władzy. A ta jest przecież łatwo dostępna - skoro kler ma milion głosów, każdy polityk obiecuje coś klerowi w zamian za te głosy. W ten sposób władza jest zawsze związana z klerem. Ten daje głosy (namawiając poprzez swoje media i z ambony) nie nawołuje do buntów, a władza daje ziemię, pieniądze i przymyka oko na wiele rzeczy. Nie od dziś wiadomo, że ksiądz gwałcący dzieci dostaje najczęściej zawiasy, na co nie może liczyć "zwykły" pedofil. Kler ponad Polską ma znacznie ważniejszy interes, a jest nim Watykan i potężna, ponadnarodowa struktura której jest wierny. Nie ma więc mowy o Polaku - katoliku patriocie, bo albo służysz Polsce, albo Watykanowi.

Nie można...

Nie można dwóm panom służyć, ponieważ obie te struktury mają często zupełnie sprzeczne interesy, co skrzętnie się ukrywa żeby zwykły człowiek nie wiedział, w ile awantur i wojen wpędziły Polskę interesy Watykanu. Prostym przykładem jest to, że mimo tragicznej sytuacji milionów Polaków, kler potrafił się dogadać z SLD - oczywiście słono to kosztowało postkomunistów, ludzi którzy byli w organizacji okradającej i mordującej ludzi. Dali więc klerowi ziemię i wiele innych smakowitych kąsków, a sami pożyczyli od lichwiarzy z pejsami miliardy, których my Polacy nigdy nie spłacimy; bo i po to dług jest udzielany usłużnym politykom, by spłacać zawsze tylko odsetki. Pieniądze nie są nam dawane z czyichś pieniędzy, są drukowane z powietrza jako operacja księgowa, a odsetki musimy wypracować ciężką pracą, chociaż już praktycznie nie mamy przemysłu tylko montownie zachodnich koncernów. Doprowadzono do tego, że ludzie w rozpaczy zapożyczają się i dają w zastaw ziemię, rodowe włości, oddają resztki tego co zostało. Kraj przechodzi bez jednego wystrzału w Chazarskie ręce. W tym momencie kiedy jasnym się staje dla inteligentnych ludzi że jesteśmy po prostu okupowani, należy zbuntować się, przeprowadzić rewolucję, wygnać z kraju obcych spekulantów a swoich jak nie uciekną do Izraela, uczciwie osądzić i wsadzić do krminału. Podobnie jak w innych państwach, gdzie poziom życia jest znacznie wyższy od naszego. Tam się buntują, a tu każdy liczy że jakoś tam będzie. Otóż nie będzie, Polska jest skazana na zagładę. Rozszarpali ją Panowie i Panie wyznania finansowego, kler, wywiady Rosji, Niemiec, w mniejszym stopniu Francji. Jesteśmy kolonią mocarstw - czyli jak zwykle.

 

Kler zamiast nawoływać do społecznych niepokojów (co robił za komuny) za pieniądze się sprzedał. Wątpię by Jezus milczał, wiedząc jaka niesprawiedliwość się właśnie w tym biednym kraju odbywa. Natomiast kościół milczy; gdzieniegdzie słyszalne groźne pomruki, są tylko na pokaz i to w sprawach mało ważnych jak in vitro czy aborcja. Polska potrzebuje rewolucji a nie spokoju, ponieważ spokój jest tylko parawanem, za którym trwa pobieranie organów od konającej Polski. To jakby namawiać pobitego i okradzionego człowieka, by nie robił awantur, nie hałasował tylko był spokojny. O Smoleńsk nie wolno pytać - bo jest się oszołomem, wariatem. Rozpieprza się prezydent, cała wierchuszka kraju, na prezydenta nie czeka nikt z BOR, odwieczny wróg Polski nie chce oddać wraku samolotu, a oni mi mówią że mam wierzyć w to co oficjalnie powiedzą. I takich kwiatków jest w tym burdelu znacznie więcej, że przez litość nie wspomnę o budowie dróg, narodowym i reszcie ordynarnych przekrętów. Pytam - jakim prawem Polską rządzą ludzie, którzy mają pozmieniane nazwiska? kocham Żydów, ale nie wtedy gdy mnie nie lubią bo jestem wg. ich wiary bydlęciem bez duszy, i jednocześnie rządzą moich rodaków finansami. Z jakim skutkiem? wiadomo.

Okulary wiary

Kapłan, niezależnie jakiej wiary, to zwykły człowiek któremu poprzez powtarzanie wmówiono że jest boskim pośrednikiem. Jeśli Tobie nie wmówiono tego samego, to widzisz zwykłego człowieka, a jeśli wmówiono - zobaczysz Boskiego posłańca, któremu musisz dać jeść i pić, a także zacerować spodnie by z gołym tyłkiem nie latał. Pan Bóg opiekuje się wiernymi przez kapłana, daje mu wielkie moce - szkoda tylko że nie daje mu jeść i pić. Stąd też taki nacisk na to, by już od najwcześniejszego dzieciństwa powtarzać młodym ludziom bajki i mity, które się w nich zakorzeniają i stają obowiązującą normalnością - która wcale a wcale nie jest normalna. Stąd widok kapłana budzi w Tobie wypracowane latami propagandy emocje. "A nuż Szatan na mnie czycha, a kapłan ma moc by go odgonić?". I tak właśnie żyją. Ze strachu ludzi, którzy ciężko pracują na ich wygodny byt. A przecież w Tworkach jest wielu ludzi, którzy opowiadają przeróżne fantazje. Co ich różni od kapłana? jedno - kapłan powtarza swoje bajki od dzieciństwa, więc uznaje się je za coś normalnego. Wariat oficjalny mówi je komuś, kto wierzy już w inne bajki. Wariat z Tworek mówi - jestem Panem Bogiem. A normalny, pobożny człowiek mówi - kłamiesz. Pan Bóg mieszka w świętym miejscu, a co tydzień na świętej komunii jem jego ciało i krew, przez co doświadczam komunii przy uczestnictwie błogosławionem Matki Boskiej, która nigdy nie uprawiała seksu (niepokalane poczęcie). Do tego dochodzi gadający wąż, i kazirodcze stosunki Adama i Ewy. Wariat oficjalny drapie się w głowę, i stwierdza- witaj w klubie! wariat nieoficjalny, usankcjonowany z pogardą stwierdza - będę się za Ciebie modlił, byś myślał jak ja.

 

Dlatego tak płaczą że zanika tradycja. Bo tradycja to widzenie rzeczy nie takimi jakie są, a takimi jakie zostały człowiekowi wmówione. Bez niej ksiądz czy rabin to zwykły człowiek, świątynia to zwykła budowla wzniesiona ze zwykłych cegieł i desek, a woda święcona to zwykła woda, nad którą zwykły człowiek wymamrotał kilka zwykłych słów.

Mareczek
O mnie Mareczek

Witam Państwa, jestem pisarzem (do tej pory 15 książek, ale chcę napisać więcej, o ile "pisarska nerwica" pozwoli), youtuberem, blogerem. Lubię mówić i pisać o sprawach, które mnie interesują.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości