Mareczek Mareczek
216
BLOG

Ręce precz od dzieci

Mareczek Mareczek Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Dziecko jak wiemy, jest całkowicie bezbronne; jest niemalże czystą tablicą, którą można w każdy możliwy sposób zapisać. Co wmówisz i podlejesz sosem emocji, to urośnie. Dziecko by przetrwać musi chłonąć wiedzę o świecie, a rolą rodziny jest przedstawić dziecku model świata. Dziecko przyjmuje go więc, i najczęściej do końca życia w niego wierzy. Modele świata bardzo się między sobą różnią; inne mają ludzie pokrzywdzeni przez los (uważaj, świat jest zły i okrutny) inne ludzie żyjący zdrowo i dostatnio (świat jest dobrym miejscem, pełnym szczęścia i zabawy) jeszcze inne ludzie wierzący w przeróżne wierzenia, kulty i religie (model świata islamski, chrześcijański, buddyjski itd.)

Ufność dziecka

Wyjątkowość dziecka podkreślają wszyscy; państwo broni je w szczególny sposób, a więźniowie skazani za pedofilię muszą być chronieni przed współwięźniami. Gwał na dziecku budzi zawsze szczególne obrzydzenie, odrazę, ponieważ dziecko jest całkowicie ufne i bezbronne. Pedofil z racji tego co uczynił, ukazuje się jako coś najniższego, najpodlejszego. I moim zdaniem,  tacy ludzie powinni być bez wyjątku kastrowani i bezwzględnie izolowani od społeczeństwa. Zawsze mnie to dziwiło, że przestępcy katują pedofila za skrzywdzenie dziecka, ale przecież to co robią - napad, zabójstwo, przekręt finansowy - to jest także zniszczenie dziecku życia; zostaje bez ojca, ogołocone z oszczędności, skazane na bolesne wspomnienia i nieszczęścia. Zwykły przestępca też niszczy cudze dziecko, swoim oszustwem czy skrzywdzeniem ojca rodziny sprowadza je na ścieżkę biedy, narkomanii i bandytyzmu; ale czuje się lepszy od pedofila, co jest pewnym odruchem obronnym tak jak "cwelenie"; on nie jest gejem, bo nie trzyma rąk na pośladkach współwięźnia. Penisa można w nim trzymać, ale rąk już nie co jest oznaką honoru i zasad. Śmieszne, prawda?

 

Dziecka nie można bić ani nękać psychicznie, są przypadki kiedy dziecko zabiera się od stale wrzeszczącej matki. Powód? to budzi lęk i strach u dziecka, występuje silne poczucie zagrożenia, co sprawia że dziecko rozwija się w patologiczny, chory sposób. Tworzy się z dziecka przyszłego psychopatę, przestępce z poczuciem krzywdy za zniszczone dzieciństwo, który będzie za to odpłacał innym ludziom pięścią, nożem bądź złym zamysłem. I to są rzeczy jakby oczywiste; jak wychowamy dzieci, taką będziemy mieli przyszłość. Zdrowe psychicznie i fizyczne dzieci, to największa lokata państwa jako zbiorowości ludzi. A czymże jest karany więzieniem stalking? dręczeniem kogoś bez udziału fizycznej przemocy, sprawieniem że ofiara cierpi. Wszyscy wiemy i odczuwamy że jest to złe, to po prostu przestępstwo takie same lub jeszcze gorsze niż fizyczny uraz. Rany ciała się zabliźniają, a zranienie psychiczne zostaje w człowieku całe życie. Spójrz na przeróżne terapie, gdzie ludzie chcą uwolnić się od swoich demonów; to wszystko stworzyło się w dzieciństwie. I w tym sensie społeczeństwo jest odpowiedzialne za przestępców; co nie oznacza że nie wolno ich karać. Trzeba to robić, bo pozwolenie im na brykanie w społeczności będzie skutkowało nieszczęściami.

Zastraszyć dziecko

Tymczasem nikt zdaje się nie zauważać, co robi "nasza" oficjalna religia (od tysiąca lat, przedtem wyrżnęła słowiańskie wierzenia) katolicyzm, który specjalizuje się w masowym niszczeniu zdrowia psychicznego dzieci, wzbudzaniem przez specjalnie stworzone historie strachu - i dopóki nie zostaną mu odebrane dzieci, Polska będzie zawsze dywanem po którym będą chodzić buty innych nacji. Dzieci są po prostu gwałcone, zabierane jest im poczucie bezpieczeństwa, niszczona jest niewinna młodość szalonymi urojeniami które mają jeden cel - zrobić z wolnej jednostki zastraszonego barana, który będzie całe życie płacił i kłaniał się organizacji religijnej.

Czy nie jest dziwne, że tak wielką wagę kler zwraca na dostanie się do jak najmłodszych dzieci? im wcześniej zarażą młode, bezbronne, chłonące wszelką wiedzę umysły wizjami piekieł, diabłów, poczucia winy za grzech pierworodny i śmierć Jezusa na krzyżu (która jest centrum tej religii) tym większa ich potęga i władza. Człowiek dorosły nie może się wyrwać z macek tej religii, ponieważ ma głęboko w sobie strach. Sama myśl o odejściu od kleru powoduje silny lęk. Po to jest właśnie potrzebna religia w szkołach i chrzest; zauważcie że nie uczy się tam dekalogu tylko dziecko zastrasza. Dekalog i podstawowe zasady moralne rodzic może nauczać sam, czy do nauczania dziecka że nie może kraść i zabijać, potrzebna jest tak wielka, potężna organizacja? wystarczy kochający ojciec z matką, czasem pasek i mądrość.

Precz z pokorą!

Prawda jest taka, że bez wpływu na małe dzieci katolicyzm upadnie w jedno pokolenie. Nie mając możliwości zastraszania dzieci diabłami, dorośli ludzie już bez lęku w sobie spojrzą z grozą i przerażeniem na tę organizację; i nikt o zdrowym umyśle nie da im złamanego grosza, nie będzie klękał i mówił o swoich tajemnicach mężczyźnie, który za prawdziwy gwałt na dziecku dostanie co najwyżej zawiasy. Gwałt psychiczny jest tak subtelny i masowy, że nikt zdaje się tego nie dostrzegać. On ma miejsce codziennie, i w ten sposób Polska buduje swą przyszłość - na zastraszeniu. Nie da się być wolnym człowiekiem, nosząc w sobie tyle strachu. Nigdy nie wywalczymy wolności, jeśli będziemy wewnętrznie więźniami strachu. Ten strach i sztucznie stworzona pokora jest bardzo na rękę Watykanowi (ziemia, pieniądze, władza) państwu, wywiadom innych mocarstw, wszelkim okupantom. Ludzie zarażeni strachem się nie buntują; zauważcie co się dzieje - pracujemy za nędzne ochłapy, jesteśmy nędzarzami Europy i co się dzieje? w Grecji, Francji, Hiszpanii bunty, rewolucja na ulicach. U nas? cisza. Wyznawcy Korwina nawet siedząc w kartonie pod mostem będą dowodzić że mamy niską wydajność, wyznawcy katolicyzmu (czyli obcego państwa Watykan) że pokora zbliża do Boga, a świnie na górze tylko zacierają ręce. Oni nie boją się modlitw i różańców do żydowskich bóstw z dalekiej pustyni, tylko tego że słowianin nie nadstawi drugiego policzka i odda cios; dlatego właśnie jesteś zastraszany i uczony pokory, a co za tym idzie cwaniactwa i kombinatorstwa, bo wyżyć z uczciwej pracy praktycznie już nie można. Z tego nigdy nie powstanie nic dobrego.

Rodzice bez rozumu

Jak człowiek spojrzy na to niezmąconymi wiarą (czyli zastraszanie od dziecka grzechami i winą) oczyma, wydaje się być to szaleństwem; Bóg miłości potrzebuje diabła, strachu, winy i upodlenia. Czy to nie kompletne wariactwo? czy kler reprezentuje w ogóle Boga miłości, Jezusa? przecież wiemy że Jezus kochał dzieci, czy pozwoliłby na to by je deprawować strachem od najmłodszych lat? na pewno nie. Jednak kler tak robi, zresztą nie tylko on. Każda religia potrzebuje strachu, bo tylko on daje jej władzę.
Rodzice dają klerowi dzieci, bo tak trzeba, bo wszyscy tak robią - poza tym rodzice nie muszą się znać na psychologii, mogą zwyczajnie nie wiedzieć co kler robi im własnym dzieciom. Rodzice nie wiedzą wielu rzeczy - np. kupowanie dzieciom słodyczy by miały przyjemne dzieciństwo. A później dziecko wyje z bólu u dentysty, w wieku trzydziestu pięciu lat ma cukrzycę, żylaki i nadwagę. W wieku pięćdziesięciu lat jest wrakiem człowieka, utrzymywanym przy życiu na lekach które z radością sprzedają im firmy farmaceutyczne; firmy które leczą tak, aby broń Boże nie wyleczyć bo skończy się rzeka pieniędzy. Dziecko można nauczyć by czerpało przyjemność z czegoś innego niż ciastka; ale rodzice są często tak głupi, że w ogóle nie chcą tego zauważyć. Jak coś smakuje, to znaczy że dobre. Jak ksiądz mówi o dekalogu, to znaczy że nauczy dziecka dobra. Ludzie patrzą na opakowanie, a nigdy w to co znajduje się w środku. Pod pysznym smakiem cukru są straszne, bolesne choroby, a pod rzekomo dobrym smakiem moralnych nauk - wzbudzanie poczucia winy, strach przed diabłami i przerażenie na samą myśl, że chociażby pomyśli się coś złego na kler.

Szatany, męki piekielne...

Politycy to sprzedajne prostytutki. Zrobią wszystko dla zachowania władzy, a kler ma władzę nad milionami głosów. Dają więc majątki i ziemię klerowi, by ten dawał im głosy (PIS), albo nie buntował i nie wyprowadzał ludzi na ulicę (SLD, PO i cała reszta tej hałastry). Ale to ludzie dają im wszystkim władzę; zastraszeni od dzieciństwa diabłami, szatanami, strachem przed śmiercią i wiecznymi mękami w piekle. I koło się zamyka...


Kler traci siły, przeszedł więc do ofensywy w jedyny sposób jaki potrafi; strachem. Straszy się nas muzułmanami, zwiększoną aktywnością Szatana, wmawia że mamy bronić obcej słowianom wiary, narzuconej nam siłą - ponieważ to nasza kuturowa tożsamość. To bzdura a nie tożsamość, to nie nasza wiara i nigdy nią nie była. Kler cofnął naukę i medycynę, mordował, palił na stosach ludzi inaczej myślących, prowokował wojny i stosował straszną przemoc na dzieciach. Jeśli teraz wychodzą takie gwałty które robili, to wyobraź co działo się dawniej, gdzie rodzina ujawniająca we wsi gwałt na dziecku, mogła zostać zarżnięta przez bogobojnych sąsiadów. Wyobraź sobie tę rzekę łez, nieszczęść i upodlenia. Czy tego naprawdę chciał Jezus?

 

Mareczek
O mnie Mareczek

Witam Państwa, jestem pisarzem (do tej pory 15 książek, ale chcę napisać więcej, o ile "pisarska nerwica" pozwoli), youtuberem, blogerem. Lubię mówić i pisać o sprawach, które mnie interesują.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości