Mareczek Mareczek
183
BLOG

Bóg jest zajebisty

Mareczek Mareczek Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Gdy całkowicie, nieodwołalnie wyrzekłem się religijnego fast foodu którą pasiono mnie jak barana, doszedłem do zaskakujących wniosków. Nie są one zrodzone z logiki, ale głównie z czucia; czyli czegoś, czego z jakiegoś względu pozbawieni są niektórzy ludzie, np. racjonaliści. Oczywiście rezygnacja ze starych, nie moich przekonań została nazwana opętaniem przez diabła i jego zwodnicze nauki. Nie robisz tego co nauczył Cię ksiądz? diabeł. Robisz coś co daje Ci przyjemność, a co kler ogłosił grzechem? diabeł. Próbujesz sam poznać Boga, nie korzystając z wiedzy księdza? diabeł. Nie chodzisz do kościoła? diabeł. Nie płacisz na utrzymanie gigantycznej korporacji religijnej z siedzibą w Watykanie? horda diabłów i Szatan na czele. Krytykujesz pedofilię i jej ukrywanie w kościele? diabeł. Myślisz samemu? diabeł.

Uwaga! opętany!

Jeśli więc chcecie Państwo przyjrzeć się poglądom opętanego przez diabła, przyszłego więźnia piekła, proszę bardzo; oto i zrodzona w głębinach medytacji herezja.

Bóg to nie osoba i na pewno nie płeć. Ponieważ faceci rządzą (tak im się tylko wydaje, tak naprawdę rządzi ten, kto trzyma Cię za jaja) zrobili sobie z praprzyczyny faceta. Gdyby rządzili geje, Bóg byłby gejem, a gdyby rządzili Korwiniści, byłaby to wszechmocna, niewidzialna ręka rynku. Bóg to Istnienie, świadomość. Wszystko co istnieje, nasza planeta ze wszystkim w niej i na niej, galaktyki, energie, siły i wszystko co do tej pory nazwała fizyka (a także co jeszcze nazwie), to jest właśnie Bóg. Nie ma nic poza Bogiem, odwieczną świadomością. Doświadcza on siebie poprzez istnienie i nieskończoną ilość świadomości. Jest to dla mnie jasne jak słońce, jestem przesiąknięty tą pewnością tak bardzo, jak tym że jutro wzejdzie słońce. Stąd bawią mnie dywagacje o kosmitach. Wszechświat wypełniony jest nieskończoną ilością istnień, chociaż nie muszą one przypominać naszych. Są świadomości ogniste, wodne, galaretowate i każde możliwe których nie ogarniemy mózgiem. Ci z Państwa którzy mają pamięć poprzednich inkarnacji, wiedzą że nie tylko na tej planecie istnieliśmy. Nie ma rozdziału między Ja i Bóg, jest tylko jedność, światło.

Bóg jest zajebisty

Bóg doświadcza siebie poprzez nas. Nasze pragnienie piękna, bogactwa, rozwoju, szczęścia - to w istocie pragnienia Boga. Jeśli myślisz że Boga kręci życie w liberalnej Polskiej nędzy, w tej ohydnej szarzyźnie gdzie człowiek liczy każdy grosz, nie może pięknie się ubierać, dobrze jeść, zwiedzać świata - to jesteś w wielkim błędzie. Z jakichś względów na Boskość została założona maska, którą nazywamy ego. Odłącza nas ona od Bożej świadomości, nazywane jest więc to także Szatanem, diabłem. Kierując się ego odczuwamy samotność, braki, pustkę; wypełniamy ją jak umiemy. Słodyczami, alkoholem, narkotykami, żarciem, religiami, wojnami, dążeniem do pieniędzy, konkurencją, władzą nad innymi ludźmi, związkami, dziećmi, mordami, oszustwami, złodziejstwem. Każdy reaguje na ten ból odłączenie jak umie. Jednak żaden z tych sposobów, nie da nam pełnej satysfakcji. To zostało właśnie tak zaprojektowane. Gdy idąc przez tysiące, miliony inkarnacji spełniając pragnienia, widzisz że dają Ci one chwilową przyjemność, a później pojawiają się następne pragnienia. One są dobre, ale tylko jako popołudniowa herbatka - a nie jako cel życia, cel sam w sobie. To wielka różnica. Pieniądze są wspaniałe, ale jeśli są środkiem prowadzącym do celu, a nie sensem istnienia.

 

Świat daje Ci swoją wizję; chodź do kościoła, synagogi bądź meczetu, odnieś sukces, narób dzieciaków co ma dać Ci szczęście. Nie da.

 

Dlatego istnieją także drogi duchowe i mistyczne, które w różne ciekawe sposoby osłabiają władzę ego, by wydobyć na światło dzienne prawdziwą naturę, nieskończoną, wieczną, pełną szczęścia i chwały Boskość. Gdy mądry po ludzku człowiek działa w biznesie, mądry prawdziwie zgłębia siebie, swoje możliwości, poświęca czas na rozwój siebie - a nie na gonienie za króliczkiem. Odkrycie w pełni prawdy, czyli tego czym naprawdę jesteśmy, nazywane jest przebudzeniem. Te może być czasowe, gdyż ego jeszcze jest silne, jeszcze trwa. Są w nas jakieś pragnienia, które jak wierzymy potrafi spełnić świat. Pełne oderwanie się od ego oznacza oświecenie. Najwyższy sukces jaki osiągnąć może ludzka istota. Może korzystać z ego, ale jest ono tylko maską na patyku. Już nie żyje, zostało wysuszone. Ci którzy nie osiągnęli spełnienia, wracają na ziemię w ciągu inkarnacji. Pragnęli czegoś super, a osiągali jedynie ziemskie, niewielkie cele. Dlatego wracają, by spełnić swoje największe, często nieświadome pragnienie. Poprzez kompulsywne oczekiwanie szczęścia w kupowaniu przedmiotów, osiągania pozycji społecznej, władzy i pieniędzy, odkrywają z czasem prawdziwy sens istnienia, zaspokajają odwieczny głód. Odkrywają swoją Boskość.

Bóg jest multitrylionerem


Twoje pragnienie wygodnego, ładnego samochodu to pragnienie Boga. Pragnienie wygodnego, harmonijnego i luksusowego domu to także pragnienie Boga. Związek z harmonizującą Istotą, wspaniały seks, najlepszej jakości jedzenie, świetna zabawa, robienie tego co kochasz i co sprawia Ci satysfakcję, szacunku i piękna odczuwanego w stosunku do siebie - to wszystko pragnienia Boga, który chce wyrazić swą wielkość przez Twoje istnienie. Kapłani natomiast twierdzą, że Bogu miłe jest ubóstwo i pokora. Bóg ma wszystko, jest największym bogaczem we wszechświecie; po co mu bieda, stan absolutnie mu nieznany? w czym ta bieda ubogaca?

Kapłani, słudzy zła

Kapłani nieświadomie działają razem z największymi, złymi siłami, i co bardzo zabawne, twierdzą że działają w imię Boga. Wmawiają Ci że pragnienia Boga są pragnieniami diabła i byś się ich wyparł. Wmawiają Ci że dobre jest cierpienie i zachęcają do rozmyślania nad rzekomą męką Jezusa na krzyżu. Tymczasem gdy się wyciszysz, poczujesz wezwanie Boga do szczęścia, radości, bogactwa, spełnienia w życiu. Bóg jedno a kapłani drugie. Stare książki pisane przez żydowskich, pustynnych pasterzy, kontra Twoja intuicja i wewnętrzny głos. Musisz wybrać przyjacielu. Tak czy siak, dotrzesz do domu. Możesz tylko trochę dłużej iść, jakieś kilka tysięcy wcieleń.

Mareczek
O mnie Mareczek

Witam Państwa, jestem pisarzem (do tej pory 15 książek, ale chcę napisać więcej, o ile "pisarska nerwica" pozwoli), youtuberem, blogerem. Lubię mówić i pisać o sprawach, które mnie interesują.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości