Wszystko co istnieje powstało z Boga. Na poziomie oka rzeczywistość jest nieruchoma i trwała - podobnie jak film będący w istocie serią zdjęć, wydaje się być ruchomym obrazem. Na poziomie fizyków świat pełen jest tańczących molekuł, a na poziomie duchowym Boską tkanką. Zwykły człowiek widzi ciężką, nieruchomą materię, a gdy mu powiedzieć o pląsających topless cząsteczkach, zacznie się szyderczo uśmiechać. Gdy podda swój umysł kształceniu i edukacji, po kilkunastu latach zrozumie iluzję której ulegają nasze zmysły. Gdy powiesz mu o Boskiej rozkoszy stojącej za coraz mniejszymi cząstkami odkrywanymi przez naukę, zacznie się szyderczo uśmiechać. Gdy podda swoją świadomość medytacji i obserwacji w ciszy - siebie i świata - rozkosz prawdy uniesie go na sam szczyt spełnienia.
Jest tylko Bóg
Wszystko co istnieje to Bóg, i nic innego być nie może. Na początku istniała Boskość, z której stało się wszystko co istnieje. Gdy więc jesz, miej świadomość że Bóg je Boskie ciało; gdy oddychasz, to jest to tylko powietrzem dla Twoich zmysłów, tańcem cząsteczek i różnicą ciśnień dla wykształconego umysłu, ale dla świadomości jest to zawsze Bóg. Wszystko co istnieje to Bóg w nieskończonej ilości barw, kolorów i odczuć.
Boska randka
Gdy więc zapraszam Cię na randkę do mojej kawalerki na Pradze, a później dysząc śledzikiem dobieram do Ciebie, wiedz że to wszystko jest tylko grą Boskich cieni.


Komentarze
Pokaż komentarze