Mareczek Mareczek
137
BLOG

Król i żebrak

Mareczek Mareczek Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Bezbłędnie wyczuwam, kiedy ktoś podchodzi do mnie z jakąś sprawą - to nie zdolności paranormalne, a powtarzalność procesu. Podchodzą żebracy i menele pod marketami, by prosić o wózek czy parę złotych, a parę razy ktoś, kto chciał poskakać butami po mojej okrągłej, słowiańskiej, kulistej jak matka ziemia głowie. Nigdy nie dałem się zaskoczyć.

Głupi uśmieszek

Nie trzeba być psychologiem, by skojarzyć że ludzie idący do nas z jakąś prośbą, mają określoną mowę ciała. Jeśli przeżyjesz prośby o wózek sto razy, rozpoznasz z daleka taką osobę. Jeden żebra w Koninie, drugi w Warszawie a trzeci w super modnym Mediolanie - ale wszystkich łączy ta sama mowa ciała, i ten sam głupi uśmieszek.

Jeśli coś spotyka Cię wiele razy, przyjmujesz pewną postawę emocjonalną. Moja to balansowanie między litością, a wściekłością gdy spotykam się z oślim uporem, gdy łgam że nie mam pieniędzy. Lituję się dlatego, ponieważ jako były palacz i żarłok doskonale wiem, że ci ludzie naprawdę cierpią. Dodatkowo wkurzam się na to, że odczuwam litość, gdyż te osoby przeważnie widzą we mnie tylko frajera do oskubania. Ponieważ wszystkie te uczucia nie należą do moich ulubionych, denerwuję się gdy ktoś tę menażerię we mnie wywołuje. Widząc więc w morzu ciał mnie otaczających, te jedno jedyne, które kołysząc się wzięło mnie na celownik, pierwszym odruchem jest przemożna chęć spławienia natręta. Panie kierowniku! Będzie złotówka dla kombatanta? Patrzę na czerwony, zniszczony alkoholem i pięściami kompanów od kieliszka nos, złośliwe, błyszczące głodem wódeczki oczka i kłamię jak z nut. Ostatnio w ogóle mnie nie proszą o pieniądze, za to starsi ludzie i mamuśki zwracają o jakieś przysługi. Tyle lat ćwiczeń by być groźnym z wyglądu, a i tak widzą we mnie ciepłe kluchy. Natury nie oszukasz.

Mowa ciała zdradzi każdego

A teraz wyobraźmy sobie, że przeciętna, w miarę zgrabna i atrakcyjna dziewczyna, codziennie ma takich podejść kilka, kilkanaście. Przez te wszystkie lata, instynktownie wyłapuje na etapie podchodzenia do niej tych, którzy ŻEBRAJĄ o jej względy, czyli najczęściej seks albo związek. Wyobraź sobie, co taka kobieta musi w sobie odczuwać - jaką złość i pogardę, zwłaszcza gdy polujesz w tureckim swetrze, masz obślinione usta i się jąkasz. Ty chcesz mieć miłe emocje, gdy trzymasz za dłoń piękna dziewczynę, ale ona także je chce mieć. Ma prawo! Niestety, Ty ich nie wzbudzasz: "dziewczyny teraz z byle kim nie tańczą", jak śpiewa Lady Pank. A dlaczego? Bo zachowujesz się jak żebrak. 

Nawet najcwańszy z żebraków, król, ba! cesarz żebraków, zawsze będzie z kasty żebraków. A dziewczyny pragną królewicza. Król ma pod sobą tysiące wsi i setki miasteczek - a w wolnych chwilach od ścinania łbów dla rozrywki i biesiadowania, ujeżdża krzepkie, piersiaste wieśniaczki. Król się nie prosi, król bierze co swoje. Od razu rozpoznasz czy idzie do Ciebie król, czy żebrak. To widać "gołym" okiem. 

Siła, klucz otwierający wszystkie zamki


Co odróżnia króla od żebraka? Świadomość. Król idzie po swoje, a żebrak musi to wydobyć wzbudzaniem określonych emocji. Król nie musi się starać, a żebrak jak najbardziej. Król idzie radośnie, by zanurzyć swoją strzałę w ciasnym kołczanie, nie myśląc o tym że kołczan może protestować, albo w ogóle się odezwać. Kołczan to kołczan, jego rolą jest przyjmować w sobie strzały - tak rzeczywistość postrzega król, co WIDAĆ, SŁYCHAĆ I CZUĆ. Dlatego gdy idzie król (albo ktoś umiejętnie go udający), kobieta zostaje sparaliżowana żądzą której nie rozumie, ale której się odda, gdyż emocje które są tak potężne, dla kobiety oznaczają paranormalną moc, magiczną siłę wyższą z którą się nie dyskutuje, tylko rozchyla uda bez gadania. 

Siła i majestat władzy to klucz, który otwiera kobiece serca i łona. Na szczęście dla nas, facetów, ten klucz można podrobić. Autor tych słów ze wstydem się przyznaje, że wielokrotnie parał się tym przebiegłym fachem, zawsze odnotowując w serduszku (i nie tylko) sukcesy.

Kobiece perpetum mobile


Żebrak idzie ze świadomością, że kołczan trzeba prosić, przekonywać, manipulować nim, wzbudzać emocje. To budzi lęk, obawy, a te są widoczne w mowie ciała, głosie a przede wszystkim odczuwalne w zapachu. Dodajmy że jest to zapach przykry, nieprzyjemny. Zwykły człowiek nie zje niemiło pachnącego posiłku, ponieważ wie, że stać go na świeży. Tylko desperat spożyje coś, co brzydko pachnie - albo brzydka, gruba dziewczyna, która tyje od energii kosmicznej, rozregulowanej tarczycy i genów, bo przecież nie od dwudziestu czekolad light dziennie.

Gdy król wypuszczał się na nocne łowy, o jego mocy świadczyła tylko świadomość, nawyki. Nie miał na sobie korony, berła w dłoni i pozłacanego płaszcza; ale to wystarczało. Nie masz władzy, korony ani posłuchu poddanych - ale możesz udawać króla. Przejąć jego uczucia, świadomość władzy i potęgi. A jak ktoś sprawdzi, i okaże się że jesteś tylko moim czytelnikem? A kto będzie sprawdzał króla? Tylko ten, którego swędzi szyja, niebawem rozpieszczana katowskim toporem. To wielka rzadkość i można wpisać ją w koszty - niewielkie, biorąc pod uwagę rozkoszne zyski.



www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!


--------------------

Coaching ze mną KLIK

Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to coztymikobietami@onet.pl

Mareczek
O mnie Mareczek

Witam Państwa, jestem pisarzem (do tej pory 15 książek, ale chcę napisać więcej, o ile "pisarska nerwica" pozwoli), youtuberem, blogerem. Lubię mówić i pisać o sprawach, które mnie interesują.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości