Jeśli ktoś dręczył Twoją nową, dobrą, cudowną kobietę - to zamiast mścić się na często Bogu ducha winnym mężczyźnie za urojone krzywdy kobiety (która mogła go sama krzywdzić), niech idzie na policję albo do prokuratury.
Nie wyręczaj płatnego zabójcy albo opłacanych chłopaków od wpier..., bo dobry seks i miłe słowa kobiety nie oznaczają że to co mówi jest prawdą - może być kłamstwem, manipulacją zmierzającą do tego, by ktoś załatwił jej porachunki.
Pamiętaj że to Ty - a nie manipulantka - pójdziesz do więzienia. Ona zostanie na wolności, bawiąc się z innym naiwniakiem, a Ty będziesz jadł na kiblu, wstrząsany wyrzutami sumienia że zrobiłeś krzywdę niewinnemu człowiekowi, i dałeś się orżnąć jak dziecko.
Będziesz całe życie się dręczył tym, że trochę dobrego seksu i miłych słówek tak Cię ogłupiło, że uznałeś znaną niewiele czasu osobę za godną zaufania - kiedy nawet osoby które znamy kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, mogą nas zaskoczyć swoimi kłamstwami.


Komentarze
Pokaż komentarze