TNS OBOP systematycznie bada czy jesteśmy przesądni, wierzymy w zabobony i symptomy pecha. Osobiście nie jestem wyjątkiem i jakieś tam przesądy również wyznaję. Wiara że pewne rzeczy przynoszą pecha w naszym narodzie jest powszechna. Cóż nie zwykłem dyskutować z mądrością ludu gdyż często u podstaw leżą bliżej niewyjaśnione przeczucia które o dziwo sprawdzają się w praktyce.
Prawdopodobnie nie zaskoczę nikogo gdy powiem że mam jeden przesąd prywatny który sprawdza się w magiczny sposób prawie w 100%. Jako osoba o dość silnej osobowości i wyrazistych poglądach zawsze staram się bronić tego w co wierzę. Ogólna zasada żyj tak żeby niczego nie żałować sprawia że w momencie podejmowania decyzji podejmuję taką która w mojej ocenie jest najlepsza. Dzięki temu nie muszę się zbyt często wstydzić i żałować wyborów których dokonałem. Pewnikiem właśnie z tej przyczyny obawiam się, nie lubię i unikam osób które nie mają w mojej ocenie tak zwanego kręgosłupa. Ktoś kto ma coś cennego w życiu będzie tego bronił za wszelką cenę, dlatego tak wielu Polaków oddawało życie za Polskę i swoją wolność. Ktoś kto nie ma osobowości nie ma poglądów nie będzie miał czego bronić.
Dlatego właśnie nie zagłosowałem w 2005 na Donalda Tuska. Czy ktoś kto przez tak długi czas żyje w związku cywilnym i nagle przed kampanią prezydencką zaczyna odczuwać silny imperatyw do zawarcia związku kościelnego gra pod publikę czy uczciwie? Nie wiem ale ja osobiście na miejscu małżonki wywalił bym delikwenta na pysk. Dla mnie to zdarzenie zapowiadało to z czym mamy do czynienia od 2007 roku z premierem w roli głównej.
Jak pisałem takich ludzi bez osobowości (lub z takim obłudnym charakterem jeśli ktoś woli) obchodzę szerokim łukiem. Wielokrotnie miałem do czynienia z takimi w życiu. Zero odpowiedzialności za swoje błędy, masa obietnic bez pokrycia a później problem co tu zrobić, samo życie. Ten kto miał takich współpracowników wie o czym mówię. Fajnie jak udawało się to jakoś odkręcić, gorzej jak na tym cierpiało dobro firmy. No cóż tacy ludzie mogą przynosić tylko pecha i ściągają same kłopoty.
Niestety pomimo moich największych starań podjętych na miarę moich skromnych możliwości pan Tusk przebił się na szczyty naszej władzy. Naobiecywał tyle że gdyby był Pinokiem to by państwa ościenne protesty do Polski poskładały o naruszanie granic. Jednym słowem Panie Dzieju kiszka. To jego dojście do władzy przyjąłem jako tak zwany zły omen. No i nie myliłem się na następny dzień już wystawiłem pierwszą fakturę bez pokrycia. Prawie dwa lata ją ściągałem w ratach. To taki mój osąd co się zmieniło w gospodarce pod tymi rządami.
Może bym i bolał nad własnym nieszczęściem gdyby ten pech ograniczył się tylko do nas Polaków. W końcu tak wybraliśmy sami i kara musi być. Lecz niestety lekko nie ma. Wiem że nie jestem autorytetem w tej sprawie bo przecież głosowałem inaczej dlatego sądzę że mogę oddać głos temu kto chyba najbardziej jest uprawniony do takich wypowiedzi:
Przyszło nam rządzić w czasie;
- największego kryzysu ekonomicznego od 70 lat
- największej tragedii lotniczej w wymiarze politycznym
- największej powodzi od ponad 100 lat
- największego kryzysu euro od powstania tej waluty
- rzekomej pandemii grypy
Co jeszcze się zdarzy? Od 2007 roku nie ma dnia wolnego od jakiegoś kryzysu. Czy to się wreszcie odwróci? Jedno jest pewne; na kłopoty PO.
Janusz Palikot (08:00)
I pierwszy raz w życiu jak najbardziej się zgadzam (choć myślałem że nigdy taka chwila nie nastąpi) z panem Januszem Palikotem. Chcesz mieć kłopoty zatrudnij PO.
jinx - Definicja i tłumaczenie - Słownik angielsko-polski - Diki.pl
jinx - WordReference Słownik angielsko-polski


Komentarze
Pokaż komentarze (6)