Fakt zamieścił dziś wywiad z Panią Anną Komorowską.
Fakt: Po co Pani ten Pałac Prezydencki, te wszystkie obowiązki? Przecież powiedziała Pani kiedyś, że polityka bywa żenująca.
Anna Komorowska: Nigdy nie mówiłam, że Pałac Prezydencki jest moim marzeniem. A w polityce jest jak w życiu. Jedne sytuacje bywają bardziej, inne mniej eleganckie. Można znaleźć przykłady polityki z klasą i tej, która nam się mniej podoba.
To znaczy?
– Na przykład nieuzasadniona czepliwość polityków, którzy wytykają i wyolbrzymiają każde najdrobniejsze potknięcie męża.
To Pani ich nie widzi?
– Moim zdaniem należy skupić się na meritum. Ja nie czepiam się, że pan Kaczyński w sposób śmieszny i nieporadny pomylił słowa hymnu narodowego. Nie uważam, że jest to dowód na brak patriotyzmu. Błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi. Po katastrofie pod Smoleńskiem na męża oprócz dotychczasowej funkcji marszałka Sejmu, co samo w sobie jest pracą absorbującą i odpowiedzialną, spadły dodatkowe obowiązki. No i jeszcze kampania wyborcza. Każdemu zdarzają się przecież niezręczności. Ludzie inteligentni, pozbawieni złej woli, nie szukają dziury w całym.
Nie chcę tu wyliczać wpadek Pana Marszałka inni to robili już wiele razy. Widzę że jako żona Pani Anna twardo stoi przy boku męża. To jest jak najbardziej zrozumiałe. Ta ludzka troska Pani Anny budzi szacunek, być może nawet współczucie.
Całkiem niedawno inna żona wypowiadała się że tak się bardzo martwi. Że tak źle mówią o jej mężu choć ten przecież tak ciężko pracuje i tak bardzo się stara.Nie wiem czy Pani Anna pamięta że przez pięć lat jej małżonek, którego się tak niesprawiedliwie czepiają, był liderem nagonki na Prezydenta naszego państwa. Nie przypominam sobie jakoś wypowiedzi Pani Anny potępiającej Pana Komorowskiego. No cóż, o wiele łatwiej rzucać kamieniami, niż znosić ciosy samemu.
PS. Pani Mario są ludzie którzy wciąż pamiętają. JA PAMIĘTAM!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (17)