puszczyk puszczyk
162
BLOG

Komorowski w Sieradzu

puszczyk puszczyk Polityka Obserwuj notkę 5

Kilka dni temu miasteczko Sieradz, które w świadomości większości Polaków nie istniało nawet w czasach gdy było miastem wojewódzkim, zagościł kandydat na prezydenta Bronisław Komorowski. Postanowiłem udać się na to spotkanie bo w końcu jak marszałek się pofatygował aby osobiście mnie do siebie przekonywać to trzeba się ze swojej strony też wywiązać.

Na wstępie troszkę o tak zwanym tle sytuacyjnym.

Prezydent miasta Sieradza jest politykiem PO którego nieudolność już urasta tu do rangi symbolu. Z nastrojów lokalnych raczej szans na następną kadencję nie ma. Takiego braku kompetencji i nieróbstwa sieradzanie jeszcze nie widzieli.

Konwencja odbyła się w Teatrze Miejskim. Po kontroli na bramkach uczestnicy mogli udać się na salę i zająć miejsca. Pierwsze co dało się odczuć to straszny gorąc. Organizatorom nie wpadło do głowy żeby wentylację uruchomić. Wrodzone nastawienie filozoficzne pozwoliło mi dojść do sentencjonalnego odkrycia. Myślałem że ugotowani będziemy dopiero po wyborach, a tu jednak niespodzianka. Temperatura spotkania zaczynała tak rosnąć że wywieszone dla ozdoby balony zaczęły pękać. Przez widownię przebiegł szmer przerażenia skwitowany słowami: „pisory strzelają”. Panika w sztabie PO była widoczna od jakiegoś czasu to już jednak raczej objawy paranoi. Na szczęście nic mi do tego. Nie mój problem nie moja sprawa.

Rozejrzałem się uważnie za znajomymi twarzami i zgodnie z przewidywania głównie miłośnicy PO i SLD. Ci drudzy z lewicą to głównie nazwę wspólną tylko mają ale taki koloryt lokalny co poradzić. Prezydent z ramienia tego ugrupowania poległ na machlojach przy budowie budynku który już na zawsze będzie nosił nazwę „Tytanika” W sumie takie miasto i jego koloryt.

W ramach rozgrzewania publiki na scenę wyszła Dorota Stalińska i zafundowała nam mini wieczór autorski. Ponieważ to nie moje klimaty zafundowano mi 30 minut nudzenia się. Jednym ciekawym elementem było przytoczenie w trakcie wypowiedzi słów klasyka Zamojskiego „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży wychowanie”. Aktywna publika niegrzecznie śmiała zwrócić uwagę że troszkę to inaczej leciało bo przecież cytat w oryginale brzmi: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Pani Dorota troszkę zbita troszkę z tropu zaczęła tłumaczyć że to wersja uwspółcześniona. Co z kolei wywołało konsternację u pozostałych obecnych.

Po tym występie mieliśmy wątpliwą przyjemność obejrzenia reklamówek zachęcających do głosowania 4 lipca oraz krótką wstawkę z wieczoru wyborczego w sztabie PO. Dziwne mi się wydało że w bestialski sposób ocenzurowano wypowiedź pana Palikota bo całkowicie je pominięto.

Wreszcie nastąpił ten długo oczekiwany moment i pojawił się kandydat. Wystąpienie ku memu rozczarowaniu nie wniosło nic nowego. Kolejna masa obietnic w stylu będziemy. Złote góry obiecywane przez kandydata chyba z tego co widziałem nikogo nieprzekonanego raczej nie przekonały. Ktoś ambitny wyrywał się z kłopotliwymi pytaniami ale pan marszałek w tym względzie okazał się dobrze wytrenowany gdyż nawet tempa nie zgubił i prowadził przemowę dalej.

Zakończenie było tradycyjne podziękowania i prezenty. W sumie nic ciekawego jak by się wydawało gdyby nie tradycyjne zachowanie pana marszałka czyli dzień bez wpadki to dzień stracony. Prezentem wręczonym przez prezydenta miasta był obraz z tradycyjnym sieradzkim motywem. Pan marszałek się z niego bardzo ucieszył i skomentował: „O wiem! To obraz przedstawiający kościółek zbudowany jako wotum za zwycięstwo pod Grunwaldem!”. Problem w tym że niestety nie trafił gdyż obraz przedstawiał Kościół Farny pod wezwaniem Wszystkich Świętych a nie kościół pod wezwaniem Zesłania Ducha Świętego. Konsternacja na sali powstała spora a prezydentowi miasta mina zrzedła okrutnie. Tu i ówdzie szmer się podniósł że marszałka nie poinformowano co dostanie i że sztab znowu sprawę zawalił.

Ja po tym wszystkim wyszedłem nadal sceptycznie nastawiony a sądzę że niezdecydowani tej wpadki szybko nie zapomną. Sieradzanie choć lud prosty i nie metropolitalny jednak kochają swoje miasto i mają swoje tradycje. To co mógł pan marszałek ugrać to chyba właśnie stracił.


 

PS. Przepraszam za opóźnienie.

puszczyk
O mnie puszczyk

PUSZCZYK

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka