pwilkin pwilkin
108
BLOG

"... a śpiewak także był sam"

pwilkin pwilkin Polityka Obserwuj notkę 1

Czasów owych niestety nie pamiętam, ale jak głosi legenda, za czasów PRLu poglądy polityczne, przy braku możliwości manifestowania ich publicznie, manifestowało się często w rozmaitych formach ekspresji artystycznej. Jednym z najsłynniejszych takich utworów jest tekst, świętej pamięci już niestety, Jacka Kaczmarskiego, czyli "Mury", uznawany czasem jako manifest ruchu solidarnościowego. 

Ja jednak nie chcę mówić o murach, co mają runąć, o tym refrenie, który zna chyba cała Polska. Chcę przypomnieć cokolwiek zapomnianą zwrotkę ostatnią, z ostatnim, innym od pozostałych refrenem:

Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas,
I z pieśnią, że już blisko świt szli ulicami miast;
Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam ten nasz najgorszy wróg!
A śpiewak także był sam.

Patrzył na równy tłumów marsz,
Milczał wsłuchany w kroków huk,
A mury rosły, rosły, rosły
Łańcuch kołysał się u nóg...

Patrzy na równy tłumów marsz,
Milczy wsłuchany w kroków huk,
A mury rosną, rosną, rosną
Łańcuch kołysze się u nóg...

Patrząc zarówno na kontekst, w jakim powstawała ta piosenka, jak i na czasy dzisiejsze powiedziałbym, że tekst ten jest niejako proroczy. Oto bowiem mamy tłumy, które wreszcie "poczuły siłę i czas" i zaczęły demontować wszystko. Mamy diagnozy o tym, jak to 17 lat III RP to był czas zmarnowany, mamy wielkie mowy o Układzie, mamy wskazywanie wrogów.

To, co gubi się w takim otoczeniu, to sens. Gubi się w tym niestety nie tylko debata polityczna, ale także publicystyczna. Dyskurs sfery publicznej można podsumować właśnie cytatem: "ten z nami, ten przeciw nam". Oburza się na Michnika? Pachołek władz. Krytykuje rząd Kaczyńskiego - parszywy lumpenliberał. Krytykuje Sekielskiego i Morozowskiego? Reżimowy pionek. Protestuje przeciwko działaniom Giertycha? Sługus układu.

W takiej polaryzacji, w takim świecie gubi się sens. Bo dyskusja merytoryczna, dyskusja na argumenty, krytyka rzeczowa, to nie jest krytyka na poziomie "krytykuje rząd". To jest dyskusja na poziomie "krytykuje rząd za coś". Mogę szanować Michnika za jedno, a oburzać się na niego za drugie, chociażby za formę jego spotkań towarzyskich z ludźmi z szeroko pojętego sektora polityczno-gospodarczego - i nie będę ani "z wami", ani "przeciw wam". Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że taka sytuacja zmusza każdego do opowiedzenia się po jednej ze stron barykady, bo jeśli jesteś sam, jeśli jesteś niezależny, jeśli raz wygłaszasz opinie prorządowe, a raz anty, jeśli czasem popierasz Michnika, a czasem krytykujesz, to z definicji jesteś podejrzany. W najlepszym wypadku będziesz "tylko" zwykłym konformistą, w nagjorszym - jakimś agentem na postronku służb specjalnych (których, skoro WSI właśnie zlikwidowali? prawdopodobnie byłych. Ewentualnie obcych).

To wszystko niestety powoduje, że wstępując w krąg dyskursu publicznego, człowiek niejako traci prawo do bycia po prostu porządnym człowiekiem. Może być liberałem, konserwatystą, przeciwnikiem PiSu, zwolennikiem PO, wrogiem Michnika, ale nie może być po prostu trzeźwo myślącym człowiekiem. I to jest dopiero przerażające.

A mury rosną, rosną, rosną...

pwilkin
O mnie pwilkin

W pewnym momencie człowiek już nie wytrzymuje i musi te parę słow napisać... Dlaczego nudny? Bo postaram się, aby nie było płomiennych mów, wielkich słów i rzucania gromami, tylko chłodne, rzeczowe analizy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka