Nie potrafię tego skomentować, więc dziś bez komentarza (poza prowokacyjnym tytułem). Z wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego dla Rzeczypospolitej:
"Chodzi o to, dlaczego konserwatywni publicyści nie dostrzegają rzeczy oczywistej chociażby w naszych przemówieniach sejmowych, różnicy między koncepcjami PiS a PO. My chcemy rozwijać Polskę, zabiegając o społeczną równowagę, o poprawę sytuacji grup, które nie nadążają, dbać o rodzinę, walczyć z patologiami w naszym życiu społecznym i gospodarczym. Realizacji takiego programu służy reprezentatywny system wyborczy, bliski temu, jaki jest obecnie. PO natomiast stawia jednoznacznie na system wyborczy, który będzie prowadził do zdecydowanej przewagi silniejszych grup społecznych, bo to one (choć oczywiście będą wyjątki) skorzystają na jednomandatowych okręgach wyborczych i pozbawieniu partii politycznych państwowych środków finansowych. Owa przewaga miałaby być następnie konsumowana poprzez bardzo twardą politykę społeczną, przesuwającą środki do grup najzamożniejszych, i udostępnienie im zasobów łatwego kapitału. Towarzyszyć temu miałaby polityka zagraniczna nastawiona na uzyskiwanie doraźnych korzyści ekonomicznych w oparciu o silnego protektora. Przyjmując, że PO ma dobrą wolę, można się domyślać, iż oczekuje, że taka polityka prowadzić będzie do bardzo szybkiego nadrabiania różnicy, jaka dzieli nas w sferze ekonomicznej od Zachodu. I tu jest zasadnicza różnica między nami. My jesteśmy przekonani, że taka polityka doprowadzi do ciężkiej klęski we wszystkich dziedzinach, w tym do wszechwładzy układu."


Komentarze
Pokaż komentarze (17)