Za dwa dni, 3 maja będziemy obchodzili śmierć urodzonego w Darłowie i tam zmarłego, Eryka Pomorskiego, który był królem Dani, Norwegii i Szwecji, co nazywało się Unią Kalmarską i Grenlandia należała wówczas do Norwegii po skolonizowaniu przez norweskich wikingów pod wodzą Eryka Rudego w 1261 roku. Grenlandia dopiero w 1814 przeszła na własność Dani.
Eryk Pomorski został ochrzczony jako Bogusław, imię często występujące w dynastii Gryfitów. Kariera Eryka była burzliwa, faworyzował Danię i Kopenhagę, czym skłócił ze sobą pozostałych uczestników Unii Kalmarskiej, poślubił córkę króla Anglii (Filipę Lancaster), po tejże śmierci poślubił jej pokojówkę, czyli z krwi i kości rodak PL. Nastąpiła detronizacja Eryka, po czym uciekł on z pokojówką Cecylią na wyspę Gotlandię, jakże inaczej, zajął się korsarstwem łupiąc hanzeatyckie statki. Rodak miał na tyle rozumu, że w odpowiednim momencie zwiał z Gotlandii do rodzimego Darłowa, los skarbu pozostaje nieznany, więc latem być może wybiorę się ze szpadelkiem na przekopanie okolic..
Poniżej sarkofag rodaka w Kościele Mariackim w Darłowie..



Komentarze
Pokaż komentarze (3)