rab bożyj rab bożyj
302
BLOG

Analiza. Polytikal fikszyn bliskiego zasięgu.

rab bożyj rab bożyj Polityka Obserwuj notkę 15

Kiedy siedzę przed ekranem komputera, przerzucając wirtualną stronę po stronie,  czuję, jak ogarnia mnie natchnienie. I widzę zrąb. Zrąb powieści, która nie powstanie (pewnie, szkoda, ale talentu literackiego nie naleje mi nawet Salomon, wywołany na żądanie Saula).  Sensacyjnej powieści, o wartkiej akcji i zaskakującej puencie. Mam nawet tytuł: "Analiza". Wieloznaczny i głęboki. A ponieważ powieść - z oczywistych względów - nie powstanie, podzielę się z państwem samym pomysłem. Może ktoś, po przemyśleniu, rozwinie go i wykorzysta.

     Jest rok 2015. W Moskwie doszło do krwawego zamachu stanu: po wywołaniu wojny w ogarniętej separatystycznymi nastrojami Mordowii,  po władzę sięgają owładnięci mocarstwową manią przedstawiciele wywiadu wojskowego. Niezadowolenie nękanego biedą i brakiem perspektyw narodu neutralizują, budując poczucie zewnętrznego zagrożenia, oraz szukając kozłów ofiarnych; ostoje rosyjskiej demokracji, P. Wutin i M. Diedwiediew, po sfingowanych procesach trafiają na dziesięciolecia do kolonii karnych na peryferiach Czukotki. Pełny skład osobowy kierownictwa FSB, w powstałym zamieszaniu ucieka do Mandżurii. Nowi rządcy Rosji ogłaszają przystąpienie do światowej koalicji walki z terroryzmem, motywując swoje posunięcia faktem, że mordwińscy i czuwascy separatyści, na zamieszkanym przez siebie terenie prowadzili obozy szkoleniowe dla somalijskich piratów.

    Na wieść o puczu, prezydent Białorusi, Ł. Aukaszenka, ojciec sukcesu białoruskiej akcesji do Unii Europejskiej, zebrawszy przedstawicieli administracji państwowej, Sztabu Generalnego i służb bezpieczeństwa publicznego, wyrusza pociągiem do Moskwy, bronić zagrożonej praworządności i legalnych władz ZBiR. Na terytorium rosyjskim, w okolicach Petersburga, rządowy pociąg ulega katastrofie, wypadając z poniemieckich torów. Rosjanie otaczają teren katastrofy trzymetrowej wysokości płotem, a na wszelkie pytania o los białoruskiej elity odpowiadają niezmiennie: "Nikt do nas nie wjechał".

     Na ogarniętej zamieszaniem i paniką Białorusi pojawia się i obejmuje władzę prezydencką nikomu bliżej nieznany deputowany, znany miejscowej ludności pod pseudonimem "Bried". Przejęcie władzy motywuje bliżej nikomu nieznanym komentarzem do dekretu Komisji Europejskiej. Komisja Europejska, po czterech miesiącach debat rozpoczyna obrady, mające na celu ustalenie, czy interpretacja jest właściwa, i czy wymieniony wyżej dekret został rzeczywiście wydany. W następstwie siedmioletnich obrad, kilku członków Komisji doznaje oświecenia i przyodziawszy żółte szaty mnichów, rusza o żebranym chlebie w świat, głosić zasadę 3D (datta, dayadhwam, damyata).

    Tymczasem Białoruś żyje przygotowaniami do wyborów prezydenckich. Niespodziewanie, władzę utrzymuje dotychczasowy p.o. prezydenta, uzyskując przytłaczającą większość głosów w jednostkach wojskowych, przedszkolach, izbach wytrzeźwień i zakładach zbiorowego żywienia. Opozycjoniści masowo wycofują się do lasów, by stamtąd, pod przebraniem świątobliwych starców-pustelników, wysyłać w kraj manifesty, pisane na brzozowej korze. Wśród pisarzy-malkontentów wyróżnia się autorka występująca pod pseudonimem Łania, zamiast bogoojczyźnianych wzniosłości rozsyłająca dowcipne, a sprośne czastuszki.

     W takim nastroju Białorusini czekają na wybory parlamentarne. Dzięki obiegowi brzozowych listów udaje się ustalić, że żołnierze w dniu wyborów pójdą na przepustki, a dzieci przedszkolne zatrzyma się w domach pod pozorem epidemii czerwonki, co zresztą będzie stanowić doskonały pretekst do pozamykania publicznych jadłodajni. Pozamykać wytrzeźwiałek, ani ogłosić prohibicji się nie da, ale nie domagajmy się cudów.

    Mimo tych wszystkich przygotowań, w wyborach parlamentarnych zwycięża ugrupowanie Brieda. Procentowy rozkład wyników byłby identyczny z tym z wyborów prezydenckich, gdyby nie powstała w ostatniej chwili partia "Zubrovka", skupiona wokół przedsiębiorcy o ezgotycznym nazwisku Niwiepr-Nitur, znanym zarówno z opowiadania bezeceństw w miejscach publicznych, jak też zażyłych kontaktów z otoczeniem prezydenta, oraz rozbudowanej współpracy z biznesem rosyjskim. Dla rozproszonej po borach i gajach opozycji, taki wynik stanowi potężny wstrząs. Co gorzej, między piszącymi na korze pojawia się coraz więcej zwolenników Niwiepra-Nitura, a ci, poprzebierani za pogańskich wołchwów, rozsyłają pisma, w których domagają się by lasy wyciąć, granicę z Rosją zaorać, a ziemię cerkiewną zabrać na pastwisko dla gromadzkiego bydła.

     Opozycjoniści hurmem ruszają dokonywać  tytułowej analizy. Na łamach brzozowych okrawków wybucha potężna dyskusja. Jedni domagają się odejścia liderów opozycji, uzasadniając to faktem, że poparcie dla nich nie zmienia się od czasów przed przewrotem, albo tłumaczą porażkę wadami mechanizmów demokracji (?!). Inni wylewają wiadra żółci na rzekomo zmarniały intelektualnie i moralnie lud białoruski. Jeszcze inni pracują nad stylem, który brzozowym listom pozwoli dorównać w bezczelności i wulgarności skomorochom Niwiepra-Nitura. A wielu jest takich, którzy po prostu chcieliby wyjść z lasu, zjeść ciepły obiad i wreszcie wziąć gorącą kąpiel.

     I tutaj, miły Czytelniku jawny, tajny i (last, but not least) dwu-płciowy, kończy mi się inwencja. Nie jestem w stanie wymyślić nic bardziej zaskakującego, niespodziewanego i absurdalnego, niż dyskusja w takim tonie, odbywająca się w takich okolicznościach. Dlatego liczę, że przemyślawszy rzecz, pociągniesz za mnie zagubiony wątek.

P.S  Niwiepr-Nitur ogłosił postulat zdjęcia krzyży z wszystkich cerkwi. We wzbudzonym zamęcie nikt nie zauważył, że jego sklepy zaczęły sprzedawać gorzałkę robioną na drzewnym spirytusie.

P.S.II  Pisał Pseudo-Jewłampij z mostowieckiej pustelni.  

rab bożyj
O mnie rab bożyj

Niepiśmienny. Pochwytałem koncepta od księdza Bohomolca i tym baki świecę Large Visitor Globe Dobra, teraz Was widzę. Całą dwudziestkę :). Kierownik stołówki poleca: Dziewczyny bez zęba na przedzie. Podgaje; Polnische Wirtschaft. Wzorce osobowe na trudne czasy; Spelunka. Poziom przekazu, a skuteczność wobec targetu; Wojny owadów, wojny ludzi. I maja na Ziemiach odzyskanych; Analiza. Poliytkal fikszyn bliskiego zasięgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka